Uwolnienie emocji. Jak praca z trauma pomogla dziewczynce zaczac chodzic - Totalna Biologia, Karma Rodowa

Uwolnienie emocji: Jak praca z traumą pomogła dziewczynce zacząć chodzić!

W skrócie: Kiedy dziecko nie chodzi, a neurolog i pediatra nie znajdują przyczyny, totalna biologia proponuje spojrzeć także na emocje rodziców. Nogi są symbolem siły i zdolności do poruszania się do przodu, a małe dziecko pokazuje to, co dzieje się w mamie i tacie. W historii trzyletniej dziewczynki zmiana przyszła, gdy mama uwolniła emocje zamrożone po nagłej śmierci swojego taty.- Agnieszka Madej-Uhl, psychoterapeutka i konsultantka Totalnej Biologii, autorka projektu Ogarnij Się i Zacznij Żyć

Znasz to uczucie, kiedy inne dzieci na placu zabaw już biegają, a Twoje wciąż siedzi albo trzyma się Twojej ręki i nie chce zrobić kroku? Kolejne wizyty, kolejne badania, rehabilitacja kilka razy w tygodniu. Specjaliści mówią, że rozwój jest w normie, rokowania dobre. A efektów nie widać.

Zobaczmy razem, co może się kryć za taką sytuacją. Nie po to, żeby zrezygnować z fizjoterapii czy kontroli u lekarza, tylko żeby dołożyć pytanie, którego zwykle nikt nie zadaje: gdzie w życiu rodziców coś się zatrzymało?

Co może oznaczać, że dziecko nie chodzi według Totalnej Biologii?

Z tej perspektywy dziecko, które nie zaczyna chodzić, może pokazywać zatrzymanie kogoś z rodziców: moment, w którym mama albo tata utknęli i przestali iść ze swoim życiem do przodu. Dotyczy to sytuacji, w których przyczyny medyczne zostały sprawdzone i nie tłumaczą tego, co się dzieje.

Nogi niosą nas przez życie. Dzięki nim stoimy, idziemy, wychodzimy do świata. Dlatego w pracy z ciałem patrzymy na nie jako na obraz tego, czy mamy siłę ruszyć dalej.

„Na przykład nogi są symbolem siły i zdolności do poruszania się do przodu. Więc jeśli dzieje się coś z nogami, no to my nie mamy tej siły, żeby pójść do przodu z jakimś wątkiem, tematem.”

- Agnieszka Madej-Uhl

U dorosłego ten temat dotyczy jego własnego życia. U małego dziecka częściej dotyczy życia rodziców.

Dlaczego małe dziecko pokazuje emocje rodziców?

Małe dziecko nie ma jeszcze swoich konfliktów, tylko pokazuje to, co jest u mamy i u taty. Mniej więcej do dziesiątego roku życia dzieci żyją w środku emocji rodziców i wyrażają je całym sobą: zachowaniem, snem, jedzeniem, ciałem.

Dopiero starsze dzieci mają już swoje historie. Kiedy dwunastolatkę boli kostka, szukamy tego, gdzie ona sama nie chce chodzić i czego nie ma ochoty robić. Kiedy trzylatek nie chodzi, patrzymy przede wszystkim na dorosłych wokół niego.

To nie znaczy, że rodzic coś „zrobił dziecku”. Dziecko nie wybiera świadomie, co pokaże. To mechanizm automatyczny: dziecko jest blisko, czuje napięcie i odpowiada na nie tak, jak potrafi.

Co wydarzyło się w historii tej dziewczynki?

Dziewczynka mimo trzech lat wciąż nie chodziła, choć specjaliści z neurologii i pediatrii oceniali jej rozwój fizyczny jako prawidłowy. Rodzice i lekarze stali przed zagadką: dlaczego mimo dobrych rokowań i intensywnej fizjoterapii nie widać było efektów?

Odpowiedź zaczęła się pojawiać, gdy przyjrzałyśmy się sytuacji rodzinnej. W czasie ciąży nagle zmarł dziadek dziewczynki, tata jej mamy. To wydarzenie wstrząsnęło codziennością całej rodziny i zostawiło mamę w stanie głębokiego szoku. Jak się okazało, nigdy do końca się z tym nie uporała. Emocje z tamtego dnia zostały w niej „zamrożone”.

O tym, jak ta sama historia wyglądała z perspektywy mamy i jej żałoby, piszę szerzej we wpisie o córce klientki, która w wieku trzech lat zaczęła chodzić. Tutaj skupmy się na tym, co działo się z dzieckiem.

Jak wyglądała praca z emocjami mamy i dziecka?

Praca z emocjami objęła i mamę, i dziewczynkę. Mama wracała do tego, co zatrzymała w sercu po śmierci taty. Dziecku natomiast wyjaśniała sytuację emocjonalną w czasie snu, w formie szeptanki.

Szeptanka to rozmowa z dzieckiem, kiedy śpi, albo z jego zdjęciem. Mówi się spokojnie, jak bajkę, bez napięcia. Mama opowiada, co się wydarzyło, dziękuje dziecku za to, co jej pokazuje, i zwalnia je z obowiązku pokazywania jej historii, bo jest dorosła i sama się nią zajmie. Więcej o tej metodzie przeczytasz we wpisie o szeptankach dla dzieci.

Po kilku tygodniach intensywnej pracy dziewczynka zaczęła siadać, a potem podnosić się. Kilka miesięcy później zaczęła chodzić. Dla całej rodziny był to znak, że zmiana w jej rozwoju szła w parze z rozwiązaniem emocjonalnego konfliktu w rodzinie. Rehabilitacja i opieka lekarska przez cały ten czas trwały dalej.

Co widzisz u dziecka O czym może mówić Pytanie do siebie
Nie zaczyna chodzić, choć badania są dobre Zatrzymanie kogoś z rodziców W którym momencie przestałam iść ze swoim życiem do przodu?
Długo chodzi na palcach Dom, w którym trzeba być cicho Przy kim w domu chodzimy „na palcach”?
Siada i wstaje, ale nie robi kroku Lęk przed ruszeniem w nowe Czego boję się zrobić, choć wiem, że czas?
Rehabilitacja długo nie daje efektów Temat emocjonalny, który trzyma w miejscu Co działo się u mnie w ciąży i po porodzie?
Starsze dziecko skręca kostkę Niechęć do miejsca, do którego ma chodzić Dokąd moje dziecko nie chce iść i czy ja też tam nie chcę?

Jak sprawdzić, co może pokazywać Twoje dziecko?

Możesz zacząć od kilku prostych kroków. Weź kartkę i długopis - resztę zobaczymy razem.

  1. Zapisz historię ciąży. Miesiąc po miesiącu: co się działo, kto chorował, kto odszedł, co Cię przestraszyło. Dziecko czuło wtedy wszystko, co przeżywałaś.
  2. Znajdź swoje zatrzymanie. Zastanów się, czy jest w Twoim życiu obszar, który od kilku lat stoi w miejscu. Praca, związek, żałoba, decyzja odkładana „na potem”.
  3. Sprawdź, co czuje tata dziecka. Zatrzymanie nie zawsze dotyczy mamy. Porozmawiajcie o tym, co w tym czasie działo się u każdego z Was.
  4. Opowiedz dziecku, co już wiesz. W szeptance, spokojnie. Powiedz, co się wydarzyło, podziękuj i zwolnij je z obowiązku pokazywania Ci tego.
  5. Zrób krok we własnym życiu. Każdy ruch jest lepszy niż bezruch. Dziecko reaguje na to, co dzieje się w Tobie, bardziej niż na słowa.
  6. Kontynuuj rehabilitację. Praca z emocjami nie zastępuje ćwiczeń ani kontroli u specjalistów. Idą obok siebie.

Kiedy koniecznie iść do lekarza?

Brak samodzielnego siadania, stawania czy chodzenia w wieku, w którym rówieśnicy już to robią, utrata umiejętności, które dziecko wcześniej miało, sztywność albo wiotkość mięśni, asymetria ruchów, drgawki, częste upadki czy ból nóg to sygnał, żeby najpierw sprawdzić to u pediatry, neurologa dziecięcego i ortopedy. Diagnostyka i rehabilitacja zostają tam, gdzie są potrzebne. Praca z emocjami może iść obok nich, nigdy zamiast.

Najczęstsze pytania

Czy to znaczy, że dziecko nie chodzi z mojej winy?

Nie. To, co przeżyłaś, nie było Twoim wyborem, a dziecko nie pokazuje Ci tego po to, żeby Cię oskarżać. Zobaczenie tej zależności to sposób na odzyskanie wpływu, a nie na szukanie winy.

Czy mogę przerwać fizjoterapię, skoro przyczyna jest emocjonalna?

Nie przerywaj rehabilitacji na własną rękę. O leczeniu decydują lekarze i fizjoterapeuci. W historii dziewczynki fizjoterapia trwała, a praca z emocjami szła równolegle.

Jak długo trwa taka praca?

To zależy od historii rodziny. W tym przypadku pierwsze zmiany pojawiły się po kilku tygodniach, a chodzenie po kilku miesiącach. U innych dzieci może to wyglądać inaczej, bo każda historia ma swoje warstwy.

Czy szeptanki działają na małe dzieci?

Szeptanki są przeznaczone właśnie dla dzieci, szczególnie tych najmłodszych, które jeszcze nie analizują świadomie tego, co słyszą. Najważniejsze jest, żeby mówić spokojnie i żeby za słowami szła Twoja własna praca ze sobą.

Co, jeśli w naszej rodzinie nie było żadnej straty?

Zatrzymanie nie zawsze wiąże się ze śmiercią. Może to być przeprowadzka, rozstanie, utrata pracy, choroba albo decyzja, której nie podjęłaś. Warto sprawdzić, co działo się w ciąży i w pierwszych miesiącach życia dziecka.

Co mówi totalna biologia o chodzeniu na palcach?

Kiedy dziecko długo chodzi na palcach, często jest to historia rodziców, którzy uciszają dom i dbają o spokój, na przykład gdy dziecko śpi i trzeba być cichutko. Warto sprawdzić, przy kim albo w jakich sytuacjach w Twoim domu chodzi się „na palcach”. Chodzenie na palcach też warto skonsultować z pediatrą.

Dziecko pokazuje drogę, którą możesz pójść

Dziecko, które nie chodzi, nie jest przeciwko Tobie. Pokazuje miejsce, w którym ktoś w rodzinie stanął i czeka na swój ruch. Masz wpływ na to, czy ruszysz ze swoim życiem dalej, a Twoje dziecko może pójść za Tobą.

Jeśli chcesz zobaczyć więcej takich zależności, przeczytaj wpis o tym, dlaczego dziecko „choruje za Ciebie”. Jeśli czujesz, że to o Tobie, zajrzyj do kursu „Totalna Biologia dla Rodziców” albo umów się na konsultację. Na początek możesz zrobić quiz „Co mówi ciało”.

Ten artykuł nie zastępuje porady lekarskiej. Pracujemy na poziomie emocji, przekonań i historii rodowych. W przypadku problemów zdrowotnych skontaktuj się z lekarzem.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk