W skrócie: Totalna biologia widzi małe dziecko jako lustro emocji rodziców, dlatego żałoba przeżyta w ciąży może później odbijać się w jego rozwoju i zachowaniu. Tak było w historii mojej klientki: jej tata zmarł nagle, kiedy była w ciąży, a trzyletnia córka wciąż nie chodziła. Kiedy mama zaczęła „odmrażać” swoje emocje i ruszyła dalej ze swoim życiem, córka też ruszyła.- Agnieszka Madej-Uhl, psychoterapeutka i konsultantka Totalnej Biologii, autorka projektu Ogarnij Się i Zacznij Żyć
Wyobraź sobie kobietę, która cieszy się ciążą, planuje, kupuje pierwsze śpioszki. I nagle telefon: tata nie żyje. Nagła, nieoczekiwana śmierć. Trzeba jakoś przejść przez pogrzeb, przez pierwsze tygodnie, przez poród. A potem jest już dziecko, więc na smutek nie ma miejsca.
Zobaczmy razem, co może się dziać, kiedy żałoba zostaje w nas zamrożona na lata, i jak to może pokazać dziecko. Nie po to, żeby szukać winnych, tylko żeby zobaczyć, co jest Twoje, a co dziecko niesie za Ciebie.
Co się wydarzyło w historii mojej klientki?
W trakcie ciąży z córką zmarł ojciec mojej klientki i od tego dnia ona sama jakby się zatrzymała. Wpadła w trudne stany emocjonalne, które nie minęły nawet po porodzie. Straciła chęć, żeby dalej iść ze swoim życiem.
Przyszła do mnie na konsultację, kiedy córka miała trzy lata i jeszcze nie chodziła. Zaczęłyśmy współpracę i w procesie retrospekcji, czyli patrzenia wstecz na kolejne wydarzenia z życia, sama zobaczyła, skąd ta sytuacja może się brać.
Córka całą sobą pokazywała mamie to zatrzymanie. Tak jakby mówiła: utknęłaś na poziomie ciała i emocji w dniu, w którym zmarł Twój tata. Mama nie szła do przodu, więc i dziecko nie ruszało z miejsca.
Dlaczego żałoba mamy może odbić się na dziecku?
Małe dziecko żyje w środku emocji mamy i taty, dlatego pokazuje to, co dzieje się w rodzicach, często zanim oni sami to zauważą. Z perspektywy totalnej biologii dziecko w pierwszych latach życia nie ma jeszcze swoich konfliktów. Ma to, co jest u rodziców.
W okresie ciąży dziecko czuje wszystko, co przeżywa mama: szok, rozpacz, napięcie, pustkę. To się w nim zapisuje. Jeśli żałoba nie zostaje przeżyta, tylko schowana, bo „trzeba się trzymać”, dziecko może nieść ją dalej, na swój sposób.
Podobne historie spotykam w pracy z wieloma rodzinami. Kobieta, która w okresie, gdy urodziła syna, straciła babcię i nie mogła się z nią pożegnać, ma syna, który nagle przestaje chcieć jeść. Inna mama, która w ciąży nie mogła się pożegnać z bliską osobą, widzi, jak u pięcioletniej córki pojawiają się alergie pokarmowe. Objawy są różne, ale wspólne jest jedno: niedokończona żałoba mamy.
„Rok do roku, jeśli nie mamy pogodzonych emocji, nie mamy dokończonej żałoby, to historie się odnawiają i wracają.”
- Agnieszka Madej-Uhl
Co to znaczy, że emocje zostały „zamrożone”?
Zamrożone emocje to takie, które w momencie szoku zostały zatrzymane, zamiast zostać przeżyte. Umysł robi to po to, żebyśmy przetrwali: po nagłej śmierci bliskiej osoby trzeba przecież funkcjonować, zwłaszcza gdy w brzuchu rośnie dziecko.
Z zewnątrz może to wyglądać na siłę. Kobieta wraca do obowiązków, rodzi, zajmuje się domem. W środku jednak coś stanęło. Brakuje radości, chęci do planów, energii do zmian. Czasem ktoś z bliskich mówi „przecież minęło już tyle czasu”, a ona czuje, że wciąż jest w tamtym dniu.
„Odmrażanie” oznacza powrót do tamtego momentu i pozwolenie sobie na to, co wtedy nie miało miejsca: na płacz, na złość, na pożegnanie, na słowa, których nikt nie wypowiedział.
Jak mama pomogła córce, pracując nad sobą?
Mama opowiedziała córce, co się stało, kiedy była z nią w ciąży, i zwolniła ją z obowiązku pokazywania jej zatrzymania. Opowiedziała o śmierci taty, o swoim szoku i o tym, że utknęła. Powiedziała też, że jest dorosła i sama zajmie się swoją historią.
Taką rozmowę prowadzi się w formie szeptanki: do śpiącego dziecka albo do jego zdjęcia, spokojnie, jak bajkę, bez wysokich emocji. Więcej o tym, jak to robić, przeczytasz we wpisie o szeptankach dla dzieci.
To był jednak dopiero początek. Ustaliłyśmy jeszcze kilka innych kwestii z życia osobistego i rodowego klientki. Po około pół roku intensywnej pracy ze sobą jej córka zaczęła chodzić, a życie całej rodziny się zmieniło. Mama, idąc ze swoim życiem do przodu, otworzyła drogę rozwoju swojej córce.
Tak zwykle wygląda praca ze sobą. Kiedy zaczynasz, z dobrym prowadzeniem wychodzą kolejne rzeczy, warstwa po warstwie, tak jakbyś obierała cebulę. Czasem efekty przychodzą szybko, a czasem trzeba znaleźć sposób, który zadziała właśnie u Ciebie.
| Co przeżyła mama | Co może pokazywać dziecko | Pytanie do siebie |
|---|---|---|
| Nagła śmierć bliskiej osoby w ciąży | Zatrzymanie, trudność z ruszeniem do przodu | W którym dniu moje życie jakby stanęło? |
| Brak pożegnania z babcią czy dziadkiem | Niechęć do jedzenia, wybrzydzanie | Z jakiego powodu jestem smutna i od kiedy? |
| Smutek schowany, bo „trzeba się trzymać” | Płacz bez wyraźnego powodu, niepokój | Czy pozwoliłam sobie wtedy płakać? |
| Rocznice, które co roku bolą tak samo | Objawy nasilające się w podobnym czasie | Co dzieje się we mnie, gdy zbliża się ta data? |
| Utrata chęci do planów i zmian | Stagnacja w rozwoju, brak postępów mimo terapii | Na co w swoim życiu przestałam się zgadzać? |
Jak zacząć, jeśli w ciąży przeżyłaś stratę?
Możesz zacząć od kilku prostych kroków. Weź kartkę i długopis - resztę zobaczymy razem.
- Zapisz, co działo się w ciąży. Miesiąc po miesiącu: kto chorował, kto odszedł, co Cię wtedy przeraziło albo zasmuciło. Często dopiero na papierze widać, ile tego było.
- Nazwij, czego nie przeżyłaś. Pożegnania, płaczu, złości, rozmowy, na którą zabrakło czasu. Jedno zdanie wystarczy.
- Sprawdź, gdzie się zatrzymałaś. Zastanów się, co w Twoim życiu stoi w miejscu od tamtego czasu: praca, związek, marzenia, plany.
- Opowiedz dziecku swoją historię. Spokojnie, w szeptance, powiedz, co się wydarzyło, podziękuj za to, co Ci pokazuje, i zwolnij je z obowiązku noszenia tego za Ciebie.
- Zrób jeden krok do przodu. Każdy ruch jest lepszy niż bezruch. Nawet mała decyzja o sobie daje umysłowi sygnał, że życie znowu płynie.
- Poszukaj wsparcia w żałobie. Żałoby nie trzeba dźwigać w pojedynkę. Rozmowa ze specjalistą albo praca w grupie pomaga dokończyć to, co zostało zatrzymane.
Kiedy koniecznie iść do lekarza?
Opóźnione siadanie, stawanie czy chodzenie, utrata umiejętności, które dziecko już miało, sztywność albo wiotkość mięśni, asymetria ruchów, drgawki czy wyraźne różnice w rozwoju w porównaniu z rówieśnikami to sygnał, żeby najpierw sprawdzić to u pediatry, neurologa dziecięcego i fizjoterapeuty. U mamy długotrwały smutek, brak sił do codziennych czynności, bezsenność albo myśli o tym, że nie chce się żyć, to sygnał, żeby jak najszybciej porozmawiać z lekarzem albo psychoterapeutą. Praca z emocjami może iść obok leczenia i rehabilitacji, nie zamiast nich.
Najczęstsze pytania
Czy to moja wina, że dziecko ma trudności?
Nie. Śmierć bliskiej osoby w ciąży to coś, czego nikt nie wybiera, a zamrożenie emocji jest sposobem umysłu na przetrwanie. Zobaczenie tej historii nie służy szukaniu winy, tylko odzyskaniu wpływu na to, co dzieje się teraz.
Czy żałoba przeżyta w ciąży zawsze wpływa na dziecko?
Nie zawsze w taki sam sposób. Dziecko czuje emocje mamy, ale to, czy i jak je pokaże, zależy od całej historii rodziny. Jeśli widzisz u dziecka objaw, który zaczął się bez wyraźnego powodu, warto sprawdzić, co działo się u Ciebie w ciąży.
Minęło już kilka lat. Czy na pracę z żałobą nie jest za późno?
Nie jest za późno. Niedokończona żałoba odnawia się, dopóki nie zostanie przeżyta, więc możesz do niej wrócić w każdym momencie. W historii mojej klientki praca zaczęła się, gdy córka miała trzy lata.
Jak powiedzieć małemu dziecku o śmierci dziadka?
Prosto i spokojnie, bez szczegółów, które mogłyby je przestraszyć. Możesz powiedzieć, że dziadek umarł, kiedy dziecko było w brzuchu, że było Ci wtedy bardzo smutno i że dziś sama zajmujesz się tym smutkiem. Najlepiej w szeptance, gdy dziecko śpi.
Czy wystarczy raz opowiedzieć dziecku tę historię?
Czasem jedna rozmowa daje szybką zmianę, ale zwykle to proces. Najważniejsze jest to, co dzieje się w Tobie: czy idziesz ze swoim życiem dalej. Dziecko reaguje na Twoją zmianę bardziej niż na same słowa.
Czym ten wpis różni się od historii dziewczynki, która zaczęła chodzić?
To ta sama rodzina, ale inny punkt widzenia. Tutaj patrzymy na mamę i jej żałobę. W drugim wpisie skupiam się na samym dziecku i na tym, co może oznaczać, że dziecko nie chodzi, gdy lekarze nie znajdują przyczyny.
Masz wpływ na to, co dziecko przestanie nieść
Żałoba nie ma terminu ważności. Może czekać w Tobie latami, aż ktoś, często Twoje dziecko, pokaże, że czas się nią zająć. To nie jest wyrok, tylko zaproszenie. Masz wpływ na to, czy ruszysz ze swoim życiem dalej, a razem z Tobą ruszy też Twoje dziecko.
Jeśli czujesz, że strata wciąż w Tobie jest, zajrzyj do kursu „Jak poradzić sobie z żałobą po śmierci ukochanej istoty”. Jeśli chcesz lepiej rozumieć, co pokazuje Ci dziecko, sprawdź „Zrozumieć Dziecko z Totalną Biologią”. A na początek możesz zrobić quiz „Co mówi ciało”. Kilka pytań, bez oceniania.
Ten artykuł nie zastępuje porady lekarskiej. Pracujemy na poziomie emocji, przekonań i historii rodowych. W przypadku problemów zdrowotnych skontaktuj się z lekarzem.




