W skrócie: Wzajemny szacunek to zgoda na to, że ja mogę po swojemu, a Ty po swojemu, i mimo różnych zdań szukamy punktu styku. Brak szacunku w relacjach rzadko zaczyna się od jednej osoby. Totalna biologia i praca z karmą rodową pokazują, że to często automatyczny mechanizm przekazywany z pokolenia na pokolenie, a zmiana zaczyna się od szacunku do siebie.- Agnieszka Madej-Uhl, psychoterapeutka i konsultantka Totalnej Biologii, autorka projektu Ogarnij Się i Zacznij Żyć
Wzajemny szacunek, podziw, zachwycenie drugą osobą, radość z bycia razem, wzajemne przyjemności, docenienie i zrozumienie. Tego życzymy sobie w związku, przy rodzinnym stole, w przyjaźni. A potem przychodzi zwykły wtorek: ktoś przerywa Ci w pół zdania, lekceważąco macha ręką albo mówi coś, co zostaje w Tobie na długo.
Zobaczmy razem, czym właściwie jest szacunek w relacji, skąd bierze się jego brak i co możesz z tym zrobić po swojej stronie. Nie po to, żeby szukać winnych, tylko żeby zobaczyć, co tu jest Twoje, a co nie jest Twoje.
Czym jest wzajemny szacunek w związku?
Wzajemny szacunek w związku to rozumienie, że każde z Was może mieć swoje zdanie i swój sposób, a mimo to możecie się porozumieć. Nie chodzi o to, żeby zawsze się zgadzać. Chodzi o to, żeby różnica nie była powodem do umniejszania drugiej osoby.
„To jest szacunek, że można rozumieć, że ja mogę tak, a ty możesz tak, niezależnie od tego jakie mamy zdanie, możemy mieć ten punkt styku, żeby się spróbować dogadać […]”
- Agnieszka Madej-Uhl
W partnerstwie i w małżeństwie szacunek jest pierwszą rzeczą. Na nim opiera się to wszystko, czego sobie życzymy: podziw, radość z bycia razem, docenienie. Bez niego nawet wielka miłość zaczyna przypominać walkę o to, kto ma rację.
Szacunek widać w drobiazgach. W tym, czy ktoś Cię słucha do końca. Czy pyta o Twoje zdanie, zanim podejmie decyzję, która dotyczy Was obojga. Czy potrafi powiedzieć „nie zgadzam się” bez ironii. I czy Ty potrafisz to samo.
Skąd się bierze brak szacunku w relacjach?
Brak szacunku w relacjach często jest automatycznym mechanizmem, który działa bezwiednie i powtarza to, co znamy z domu. Bardzo długo w naszej kulturze dzieci i ryby głosu nie miały. Dziecko było naciskane albo niedopuszczane do zdania, a dorosły, który tak wyrósł, mówi dziś: „teraz mogę mówić i robić, co chcę”.
To ta sama moneta, która pokazuje się z dwóch stron. Kiedyś nie mogłam mieć swojego zdania, teraz mogę powiedzieć wszystko, a w dalszym ciągu nie ma szacunku, wzajemnego słuchania i chęci zrozumienia, że ktoś może po swojemu. W takich sytuacjach wracają stare emocje: wzburzenie, że przecież wiem, a nie mogę powiedzieć, bo mam siedzieć cicho.
Ten sam mechanizm widać między pokoleniami. Zdanie „jak będziesz w moim wieku, to zrozumiesz” przekazuje dalej brak szacunku do dziecka, a dziecko po latach powtarza je swoim dzieciom. Zrozumienie, że to mechanizm automatyczny, daje możliwość zatrzymania tej sekwencji.
Dlaczego czekamy, aż szacunek przyjdzie od innych?
Czekamy na szacunek od innych, bo przez całe życie uczono nas, że głos i uznanie dostaje się z zewnątrz. Długo czekamy, aż wreszcie będziemy mogły powiedzieć, jak jest u nas, i świat zewnętrzny zacznie słuchać. Tymczasem to jest definicja postawiona na opak.
„Żeby zacząć mówić o szacunku i o byciu zauważoną, trzeba najpierw zauważyć siebie i mieć szacunek do siebie. Czyli zadbać o to, czego się potrzebuje.”
- Agnieszka Madej-Uhl
Szacunek do siebie to bardzo konkretne rzeczy: dbanie o swoje terytorium, swoje decyzje i swoje pragnienia, które przez lata były odkładane na dalszy plan. To odstawienie tego, co już przeszkadza i nie służy, czego nie chcesz dłużej wytrzymywać. I zaprzyjaźnienie się z lękiem, który zwykle towarzyszy takiej zmianie.
Wiele kobiet stawia siebie na końcu kolejki: najpierw dzieci, mąż, mama, praca. Kiedy same nie traktujemy swoich potrzeb poważnie, trudno oczekiwać, że zrobi to ktoś inny. Kiedy zaczynasz szanować siebie, zmienia się też to, na co pozwalasz innym.
Co mówi o szacunku historia Twojego rodu?
Historia rodu pokazuje, jakie traktowanie Twój umysł uznał za normalne. Kobiety w poprzednich pokoleniach często nie mogły odejść od swoich mężczyzn, nawet gdy dziś odeszłyby bez wahania. Nie mogły mieć swojego zdania, dostosowywały się do tego, co znały, a umysł reagował jak w znieczuleniu, uznając za normalne rzeczy, które dziś nazywamy wprost przemocą.
To, co było wtedy małe albo ciche, w umyśle dziewczynki mogło się zapisać jako coś bardzo ważnego. Dziś jej umysł powtarza to w relacji z partnerem w taki, a nie inny sposób. Warto zerknąć, co działo się między Twoimi rodzicami, gdy miałaś między cztery a sześć lat, i jak wtedy mówili do siebie. W totalnej biologii to właśnie ten czas uznaje się za moment, w którym zapisuje się wzorzec relacji.
Jest też druga strona. Kiedy zrozumiesz, czego doświadczyli Twoi przodkowie, i poczujesz szacunek do ich wyborów, które były najlepsze, jakie potrafili wtedy podjąć, złość i frustracja zmieniają się w coś, co da się ułożyć. Z tej perspektywy szacunek do rodu nie oznacza powtarzania jego historii. Pozwala żyć swobodnie, na własnych zasadach.
| Sytuacja w relacji | Co może się powtarzać | Pytanie do siebie |
|---|---|---|
| Partner przerywa Ci albo bagatelizuje Twoje zdanie | „Dzieci i ryby głosu nie mają” z domu rodzinnego | Kiedy pierwszy raz nie mogłam mieć swojego zdania? |
| Padają słowa, które bolą, a Ty nie reagujesz | Brak postawionych granic i wzajemnego zrozumienia | Co by się stało, gdybym powiedziała, że to mnie rani? |
| Czekasz, aż bliscy wreszcie docenią, ile robisz | Szacunek oczekiwany z zewnątrz zamiast do siebie | Jak dziś sama mogę zadbać o to, czego potrzebuję? |
| Mówisz do dziecka tak, jak kiedyś mówiono do Ciebie | Brak szacunku przekazywany kolejnemu pokoleniu | Czyje to są słowa? |
| Znosisz w związku to, czego nie chcesz | Dostosowywanie się kobiet z poprzednich pokoleń | Kto w moim rodzie musiał to wytrzymywać i dlaczego? |
Jak budować wzajemny szacunek krok po kroku?
Możesz zacząć od siebie, bo to jedyna strona relacji, na którą masz pełen wpływ. Weź kartkę i długopis, resztę zobaczymy razem.
- Zapisz, gdzie brakuje Ci szacunku. Konkretne sytuacje, zdania, gesty. Bez oceniania siebie ani drugiej osoby, tylko fakty.
- Sprawdź, skąd to znasz. Przy każdej sytuacji zapytaj: kto w moim domu mówił albo traktował kogoś podobnie? Często okazuje się, że scenariusz jest dużo starszy niż Wasz związek.
- Zadbaj o jedną swoją potrzebę. Wybierz coś małego, co do tej pory odkładałaś. Szacunek do siebie zaczyna się od takich decyzji.
- Nazwij swoją granicę. Spokojnie i w pierwszej osobie: „kiedy przerywasz mi w pół zdania, czuję się pominięta”. Granica to informacja, nie atak.
- Zostaw drugiej osobie jej zdanie. Wzajemny szacunek działa w obie strony. Możesz się nie zgadzać i jednocześnie uznać, że ona może po swojemu.
- Doceniaj na głos. Podziw, zachwyt i wdzięczność też są formą szacunku. Powiedz, co w drugiej osobie Cię cieszy, i przyjmij, gdy ktoś docenia Ciebie.
Ten proces nie zmienia relacji w jeden wieczór. Zmienia jednak Ciebie w tej relacji, a to często wystarcza, żeby druga strona też zaczęła reagować inaczej.
Kiedy brak szacunku to już przemoc?
Gdy w relacji pojawia się bicie, poniżanie, zastraszanie, kontrolowanie pieniędzy albo kontaktów, to nie jest już kwestia braku szacunku do wypracowania rozmową, tylko przemoc. Wtedy najważniejsze jest Twoje bezpieczeństwo i wsparcie z zewnątrz: bliskiej osoby, psychologa, telefonu zaufania albo odpowiednich służb. Praca z historią rodu może iść obok, ale nigdy zamiast zadbania o bezpieczeństwo.
Najczęstsze pytania
Co to jest wzajemny szacunek?
To uznanie, że każda ze stron może mieć swoje zdanie, swoje potrzeby i swój sposób, a mimo to szukacie porozumienia. Nie oznacza ciągłej zgody. Oznacza, że różnica nie jest powodem do umniejszania drugiej osoby.
Dlaczego partner mnie nie szanuje, choć tyle dla niego robię?
Robienie wiele dla kogoś nie buduje szacunku, jeśli jednocześnie zapominasz o sobie. Warto sprawdzić, czy nie stawiasz siebie na końcu i czy nie powtarzasz historii kobiet z rodu, które dostosowywały się do wszystkiego. Kiedy zaczynasz szanować swoje potrzeby, zmienia się też to, jak traktują Cię inni.
Czy da się odbudować szacunek w związku?
Często tak, gdy obie strony chcą się słuchać i widzą, jakie stare schematy grają między nimi. Pomaga nazwanie sytuacji, które ranią, i zobaczenie, skąd pochodzą. Jeśli jednak w relacji jest przemoc, najpierw liczy się bezpieczeństwo.
Skąd wiem, że brak szacunku to schemat z rodu?
Wskazówką jest powtarzalność: podobne relacje u mamy, babci, ciotek albo w kolejnych Twoich związkach. Warto sprawdzić, co działo się między rodzicami w Twoim dzieciństwie i jakie zdania o kobietach i mężczyznach padały w domu.
Jak mówić dziecku o szacunku, skoro sama go nie dostałam?
Możesz dać dziecku to, czego sama nie dostałaś, zaczynając od słuchania go do końca i liczenia się z jego zdaniem. Pomaga też zauważanie, kiedy mówisz do niego słowami swoich rodziców. Każdy taki moment to szansa, żeby przerwać sekwencję.
Czy szacunek do rodziców oznacza, że mam się na wszystko godzić?
Nie. Szacunek do doświadczeń rodziców i przodków to zrozumienie, że robili najlepiej, jak potrafili w swoich okolicznościach. Nie oznacza powtarzania ich wyborów ani zgody na to, co Cię rani. Możesz ich szanować i żyć po swojemu.
Co ma ból ucha do braku szacunku?
W totalnej biologii ucho łączy się z tym, co słyszymy: ze słowami, które bolą, i z brakiem reakcji na nie. Gdy granice nie są postawione, a w relacji brakuje szacunku i wzajemnego zrozumienia, warto przyjrzeć się, czyje słowa trudno Ci znieść. Więcej przeczytasz we wpisie o bólu ucha.
Szacunek zaczyna się od Ciebie
Wzajemny szacunek, podziw i radość z bycia razem nie spadają z nieba. Rosną tam, gdzie każda ze stron może być sobą. Masz wpływ na to, jak traktujesz siebie, jakie granice stawiasz i które schematy z rodu decydujesz się zatrzymać. Tego Ci z całego serca życzę.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak historia przodków odbija się w Twoim związku, zajrzyj do wpisu o małżeństwie i historiach rodu albo o tym, jak karma rodowa wpływa na problemy w związku. Jeśli trudno Ci stawiać granice, pomoże nagranie webinaru „Sztuka mówienia NIE bez wyrzutów sumienia”. A jeśli chcesz sprawdzić, co Twoje ciało próbuje Ci powiedzieć, zapraszam Cię do quizu „Co mówi ciało”. Kilka pytań, bez oceniania.
Ten artykuł nie zastępuje porady psychologicznej. Pracujemy na poziomie emocji, przekonań i historii rodowych.




