szeptanka rozmowa rodzica z dzieckiem - Totalna Biologia, Karma Rodowa

„SZEPTANKA” - Rozmowa Rodzica z Dzieckiem. 

W skrócie: Szeptanka to rozmowa rodzica z dzieckiem, w której zwalniasz je z pokazywania konfliktów dorosłych albo z odtwarzania historii, które już były w rodzie. W totalnej biologii szeptanka działa dopiero wtedy, gdy wiesz, czyją historię dziecko pokazuje: Twoją, taty czy kogoś z przodków. Dlatego zanim cokolwiek powiesz, zaczynasz od rozpoznania.- Agnieszka Madej-Uhl, psychoterapeutka i konsultantka Totalnej Biologii, autorka projektu Ogarnij Się i Zacznij Żyć

Wiele mam mówi mi: „próbowałam szeptanek, powtarzałam wieczorami piękne zdania, a nic się nie zmieniło”. Zwykle nie brakuje im czułości ani cierpliwości. Brakuje jednego elementu, który stoi przed samą rozmową: odpowiedzi na pytanie, o czym właściwie ma być ta szeptanka.

Jeśli szukasz podstaw, czyli czym są szeptanki i jak ułożyć pierwszą, zajrzyj do wpisu Szeptanki dla dzieci - co to jest, jak działają i jak je stosować. Tutaj zobaczmy razem krok wcześniej: jak rozpoznać konflikt, który dziecko wyraża, i jak z nim rozmawiać, gdy historia sięga dalej niż do Ciebie.

Czym szeptanka różni się od zwykłej rozmowy z dzieckiem?

Szeptanka różni się od zwykłej rozmowy tym, że nie tłumaczy dziecku jego zachowania, tylko opowiada historię rodzica i zdejmuje z dziecka obowiązek jej powtarzania. W zwykłej rozmowie próbujesz przekonać dziecko, żeby coś zmieniło. W szeptance to Ty bierzesz swoje z powrotem.

Mówisz cicho, zwykle przy zasypiającym albo śpiącym dziecku, bo wtedy słowa trafiają prosto do podświadomości. Małe dziecko nie ma jeszcze narzędzi, żeby z boku przyjrzeć się emocjom, ale bardzo dobrze czuje, co jest w rodzicu. Właśnie dlatego szeptanka opowiada o dorosłych, a nie o dziecku.

„[…] chodzi o to, żeby zobaczyć co pokazuje dziecko, przerzucić pytanie na siebie, czyli gdzie ja to mam i skąd to znam, czyja to jest historia i zwolnić dziecko z konieczności powielania tej historii.”

- Agnieszka Madej-Uhl

W tym jednym zdaniu jest cała kolejność. Najpierw patrzysz na dziecko. Potem przerzucasz pytanie na siebie. Potem szukasz właściciela historii. I dopiero na końcu zwalniasz dziecko. Większość szeptanek, które „nie działają”, pomija dwa środkowe kroki.

Jak rozpoznać, czyj konflikt pokazuje dziecko?

Czyj konflikt pokazuje dziecko, najłatwiej rozpoznać po tym, kiedy objaw lub zachowanie się pojawiło. Jeśli zaczęło się po narodzinach, historia dotyczy najczęściej mamy albo taty, w zależności od tego, z kim dziecko jest bardziej połączone. Jeśli dziecko urodziło się z czymś, co jest wyzwaniem dla rodziców, historii szukamy rodowo, zarówno u mamy, jak i u taty.

Z tej perspektywy szczególne znaczenie ma okres projekt cel: dziewięć miesięcy przed poczęciem, ciąża i pierwsze dwanaście miesięcy życia dziecka. Umysł zapisuje wtedy to, co działo się między rodzicami, emocje mamy i sytuacje, w których była. A skoro dziecko przeżyło, umysł traktuje to jako skuteczny sposób na życie i powtarza.

Dobrze to widać na przykładzie trzyletniego chłopca, który bał się zrobić kupę na nocnik. Okazało się, że mama w ciąży mocno upadła. Dla dziecka w brzuchu upadek miał dźwięk podobny do tego „plum”, które słychać przy nocniku, więc podświadomie unikało powtórzenia tamtej sytuacji. Gdy mama opowiedziała mu tę historię, problem zniknął. Szeptanka zadziałała, bo trafiła w konkretne zdarzenie, a nie w ogólne uspokajanie.

Poniżej kilka punktów zaczepienia, od których możesz zacząć rozpoznanie.

Kiedy to się zaczęło Gdzie szukać historii Pytanie do siebie
Dziecko urodziło się z tym Historie rodowe po stronie mamy i taty Kto w rodzie przeżył coś podobnego?
Pierwszy rok życia Okres projekt cel, czyli czas ciąży i pierwsze miesiące Co działo się wtedy między mną a tatą dziecka?
W konkretnym wieku dziecka Twoje życie, gdy miałaś tyle samo lat Co działo się u mnie, kiedy byłam w jego wieku?
W konkretnym momencie roku Wydarzenie z tego samego czasu, na przykład z ciąży Co się stało, kiedy to pierwszy raz się pojawiło?
Po zmianie w rodzinie Twoje emocje wokół tej zmiany Co mnie w tej zmianie boli albo złości?

Kiedy w szeptance mówić o historii rodu, a nie o sobie?

O historii rodu mówisz wtedy, gdy rozpoznanie prowadzi dalej niż do Twojego dzieciństwa, na przykład do lęków przodków, strat albo tajemnic, o których nikt nie opowiadał. Wtedy w szeptance nie opowiadasz „jak byłam mała”, tylko „w naszej rodzinie jest historia”.

Przykład z pracy z rodzicami dotyczył dziecka, które myliło kierunki literek. W historii rodziny powtarzało się zaskoczenie wiadomością o dziecku, którego ktoś nie chciał przyjąć. Szeptanka brzmiała mniej więcej tak: „Kochany synku, w naszej rodzinie jest historia, kiedy ludzie byli zaskoczeni na wieść o pojawieniu się dziecka na świecie. To, że dzisiaj mylisz kierunki literek, wynika z tego, czego kiedyś nie mogli przyjąć do wiadomości Twoi przodkowie. Zwalniam Cię z obowiązku powielania tych lęków. Ty możesz wiedzieć, czego chcesz. Możesz świadomie decydować. Kocham Cię bardzo”.

Zwróć uwagę, że nie ma tu szczegółów, które mogłyby dziecko obciążyć. Nie opisujesz tragedii, nie wymieniasz winnych. Nazywasz temat, dziękujesz za pokazanie go i oddajesz go tam, skąd przyszedł.

Jak rozmawiać z niemowlakiem, dziesięciolatkiem i nastolatkiem?

Z niemowlakiem i małym dzieckiem rozmawiasz szeptanką, a ze starszym dzieckiem coraz częściej łączysz ją ze świadomą rozmową na jawie, dopasowaną do wieku. Rodzice gubią się właśnie tutaj: jak opowiadać, jakie dziecko jest gotowe na rozmowę, a jakie jeszcze nie.

Niemowlę i przedszkolak nie potrzebują wyjaśnień. Wystarczą krótkie, spokojne zdania przy zasypianiu albo do zdjęcia, jeśli nie jesteście razem. Mniej więcej od ósmego roku życia dziecko potrzebuje już bardziej świadomych rozmów, choć szeptanka dalej działa. Nastolatkowi możesz opowiedzieć część historii wprost, na przykład: „Zauważyłam, że to, co przeżywasz, przypomina mi coś z mojego życia. To jest moje i ja się tym zajmę”.

Jeśli jesteście po rozstaniu, pamiętaj, że dziecko jeszcze długo patrzy na siebie jako na połowę mamy i połowę taty. Najlepiej, żeby każdy z rodziców pracował za siebie i opowiadał swoją historię. Możesz jednak zacząć od swojej strony, niezależnie od tego, co robi drugi rodzic.

Jak mówić, żeby wziąć odpowiedzialność, a nie obwiniać?

Mówisz tak, żeby w każdym zdaniu brać pełną odpowiedzialność za swoją historię: „to jest moje, ja jestem dorosła, poradzę sobie”. Wtedy wychodzisz z roli ofiary („ktoś mi to zrobił”) i nie przerzucasz ciężaru na nikogo innego.

Szeptanka nie działa, gdy zawiera zdania, które obciążają kogoś bez zrozumienia sekwencji zdarzeń. „Babcia była zimna, dlatego jesteś taki” to ocena, nie szeptanka. „W naszej rodzinie brakowało czułości i ja to znam. Zabieram to z Ciebie” to już opowieść, w której nikt nie jest winny, a dziecko zostaje wolne.

Tak samo z Twoimi emocjami. Jeśli mówisz szeptankę z desperacji, bo „wreszcie masz spać”, dziecko odbiera frustrację, a nie słowa. Lepiej odłożyć rozmowę na spokojniejszy wieczór niż mówić ją przez zaciśnięte zęby.

Jak przygotować się do szeptanki krok po kroku?

Przygotowanie do szeptanki zajmuje zwykle więcej czasu niż samo szeptanie. Weź kartkę i długopis, resztę zobaczymy razem.

  1. Opisz, co widzisz. Jedno zachowanie albo jeden objaw, bez interpretacji: „nie chce spać sam”, „moczy się w dzień”, „myli literki”.
  2. Ustal, kiedy się zaczęło. W ciąży, w pierwszym roku, w konkretnym wieku, po konkretnym wydarzeniu. Ta data jest Twoim kompasem.
  3. Przerzuć pytanie na siebie. Gdzie ja to mam? Skąd to znam? Co działo się u mnie w wieku mojego dziecka?
  4. Poszukaj właściciela historii. Jeśli trop prowadzi dalej, zapytaj rodzinę, narysuj drzewo rodowe, zapisz historie strat, przeprowadzek, tajemnic. Jeśli wszyscy już nie żyją, zacznij od siebie i swojego życia.
  5. Ułóż kilka prostych zdań. Nazwa historii, podziękowanie, zwolnienie dziecka, zdanie na dziś: „możesz spać spokojnie”, „jesteś bezpieczny”, „możesz być sobą”.
  6. Mów spokojnie i obserwuj. Powtarzaj przez kolejne wieczory, dopóki temat jest żywy. Zapisuj, co się zmienia, bo umysł szybko zapomina.

Uświadomiona historia przestaje działać. To, czego jesteś świadoma, traci władzę nad Tobą i nad Twoim dzieckiem.

Kiedy koniecznie iść do lekarza?

Szeptanka to narzędzie pracy z emocjami, nie leczenie. Gorączka, ból, który się nasila, nagłe zmiany w zachowaniu, odmowa jedzenia lub picia, moczenie po długim okresie suchości, cofanie się w rozwoju albo trudności z mową czy pisaniem, które się pogłębiają, to sygnał, żeby najpierw sprawdzić to u lekarza lub specjalisty rozwoju dziecka. Gdy dziecko mówi, że nie chce żyć, samookalecza się albo przeżyło coś, co mogło być traumą, potrzebny jest specjalista od razu. Szeptanka może iść obok leczenia i terapii, nigdy zamiast nich.

Najczęstsze pytania

Czy szeptanka zadziała, jeśli nie znam przyczyny?

Najczęściej nie. Szeptanka zadziała, gdy będzie powiedziana o właściwym problemie, a nie „o wszystkim”. Jeśli nie wiesz, jakiego konfliktu dotyczy to, co wyraża dziecko, zacznij od ustalenia, kiedy się zaczęło, albo poproś o spojrzenie z boku na konsultacji.

Czy mogę opowiadać dziecku o trudnych historiach rodu?

Tak, ale bez szczegółów, które mogłyby je przestraszyć. Wystarczy nazwać temat ogólnie, na przykład „w naszej rodzinie była historia straty”, podziękować i zwolnić dziecko. Pełną historię zostaw dla siebie, swoich notatek albo pracy z konsultantką.

Co zrobić, jeśli nie znam historii swojego rodu?

Zacznij od siebie. Narysuj swoje drzewo rodowe z tym, co wiesz, i zapisz ważne wydarzenia ze swojego życia. Często to, co powtarza się u Ciebie, prowadzi do brakujących historii szybciej niż rozmowy z rodziną.

Czy szeptankę może robić tylko mama?

Nie. Najlepiej, żeby każdy z rodziców pracował za siebie, bo dziecko ma w sobie historię mamy i taty. Szeptankę może też mówić opiekunka lub opiekun, który jest z dzieckiem na co dzień.

Ile razy powtarzać jedną szeptankę?

Tyle, ile potrzeba. Czasem zmiana przychodzi następnego dnia, czasem po kilku wieczorach. Jeśli po dłuższym czasie nic się nie dzieje, wróć do rozpoznania, bo prawdopodobnie historia jest o czymś innym.

Czy szeptanka może zaszkodzić dziecku?

Szeptanka mówiona spokojnie, z miłością i bez obwiniania kogokolwiek nie obciąża dziecka. Problem pojawia się, gdy przenosi na nie Twoją frustrację albo ocenę innych osób. Dlatego tak ważne jest, żeby mówić o sobie i swojej odpowiedzialności.

Masz wpływ na to, co dziecko przestaje za Ciebie opowiadać

Szeptanka to kilka cichych zdań, ale zanim je powiesz, robisz ważną pracę: rozpoznajesz historię, znajdujesz jej właściciela i bierzesz swoje z powrotem. Tak rozmowę rodzica z dzieckiem widzi totalna biologia. Masz wpływ na to, czy dziecko dalej pokazuje za Ciebie stare historie, czy może iść własną drogą.

W nagraniu poniżej opowiadam, jak taka praca może wyglądać w praktyce.

Jeśli chcesz zobaczyć, jak ten mechanizm wygląda w konkretnych objawach, zajrzyj do wpisu o tym, dlaczego dziecko choruje za Ciebie. Jeśli nie wiesz jeszcze, jakiego konfliktu dotyczy to, co wyraża Twoje dziecko, zapraszam Cię na konsultację. A całą metodę, z wzorami szeptanek na różne sytuacje, znajdziesz w kursie Totalna Biologia dla Rodziców.

Ten artykuł nie zastępuje porady lekarskiej ani psychologicznej. Pracujemy na poziomie emocji, przekonań i historii rodowych. W przypadku problemów zdrowotnych dziecka skontaktuj się z lekarzem.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk