Karma rodowa a zapalenie spojówek u dziecka

Karma rodowa a zapalenie spojówek u dziecka

W skrócie: Zapalenie spojówek u dziecka leczy się u lekarza, a z perspektywy pracy z emocjami może mówić o tym, że ktoś ważny „znika z oczu”: mamy nie ma wtedy, kiedy dziecko jej potrzebuje, albo mama boi się stracić kogoś bliskiego. Totalna biologia i karma rodowa patrzą na małe dzieci jak na lustro tego, co przeżywają rodzice. Dlatego pytanie brzmi nie tylko „co z oczkiem?”, ale też „co dzieje się teraz u mnie?”.- Agnieszka Madej-Uhl, psychoterapeutka i konsultantka Totalnej Biologii, autorka projektu Ogarnij Się i Zacznij Żyć

Rano dziecko budzi się z posklejanymi rzęsami. Oczko czerwone, łzawi, trzeba przemywać, jechać do przychodni, odwołać plany. Po kilku dniach mija, a za jakiś czas wraca. I gdzieś z tyłu głowy pojawia się pytanie: dlaczego akurat teraz?

Zobaczmy razem, co może kryć się za zapaleniem spojówek u dziecka. Najpierw zadbaj o leczenie, bo to jest podstawa. A potem możesz zadać sobie pytanie, którego zwykle nikt nie zadaje: co działo się w Waszej rodzinie w tygodniach przed tym, jak oczy się zaczerwieniły?

Co oznacza zapalenie spojówek u dziecka według Totalnej Biologii?

W tym podejściu zapalenie spojówek wiąże się z sytuacją, w której coś albo ktoś znika z oczu, a dziecko go szuka. U małych dzieci najczęściej chodzi o mamę: nie ma jej wtedy, kiedy dziecko jej potrzebuje. Albo odwrotnie: to mama nie ma dziecka przy sobie i się o nie martwi.

Oczy służą do tego, żeby widzieć bliskich i mieć ich w zasięgu wzroku. Kiedy boimy się kogoś stracić z oczu, dosłownie albo w przenośni, oczy mogą reagować. U dziecka ta reakcja często nie dotyczy jego własnej historii, tylko tego, co przeżywa ktoś z rodziców.

Dlaczego dziecko może pokazywać emocje mamy?

Bo małe dziecko nie ma jeszcze własnych konfliktów w takim znaczeniu, jak dorosły. Reaguje na to, co dzieje się między mamą a tatą, i na to, co przeżywają dorośli wokół niego.

„Dziecko do dziesiątego roku życia nie ma własnych konfliktów, tylko pokazuje to, co jest między rodzicami. To, co się tam u nich dzieje, czego oni nie rozumieją, z czym się zmagają […]”

- Agnieszka Madej-Uhl

Dzieci są bardzo wrażliwe na nastrój rodziców. Nawet jeśli mama nic nie mówi i stara się trzymać fason, dziecko czuje jej lęk. W trudnych chwilach, takich jak choroba kogoś bliskiego, przeprowadzka czy rozstanie, to właśnie dziecko często jako pierwsze pokazuje w ciele, że coś w rodzinie jest nie tak.

Nie chodzi o obwinianie siebie. Chodzi o to, że dziecko daje Ci informację, z którą możesz coś zrobić.

Jak to wygląda w praktyce?

Podczas jednej z konsultacji mama opowiedziała o swoim dwulatku, który nagle dostał zapalenia spojówek. W tym samym czasie jej własna mama leżała w szpitalu w ciężkim stanie, a ona przeżywała ogromny strach, że ją straci.

Lęk przed utratą mamy był tak silny, że udzielał się całej rodzinie. Chłopiec „pokazał” go przez oczy: strach, że ktoś bliski zniknie z oczu. W tej historii choroba dziecka opowiadała o emocjach jego mamy, a nie o jego własnych przeżyciach.

Takie sytuacje nie są rzadkie. Kiedy mama wraca do pracy po urlopie, gdy dziecko zaczyna przedszkole, gdy ktoś wyjeżdża albo trafia do szpitala, dziecko może reagować właśnie tak.

Co ma do tego karma rodowa?

Karma rodowa to wzorce emocji i reakcji, które przechodzą z pokolenia na pokolenie. Jeśli w rodzinie jest silny lęk przed utratą bliskich, na przykład z powodu dawnych strat czy rozłąk, może on odzywać się w kolejnych pokoleniach, także u najmłodszych.

W historii z konsultacji widać to jak na dłoni: babcia w szpitalu, mama w lęku, dziecko z chorymi oczami. Trzy pokolenia połączone jednym tematem. Z tej perspektywy warto zapytać, czy lęk przed utratą kogoś z oczu nie jest w Waszej rodzinie starszy niż obecna sytuacja.

Poniżej kilka typowych sytuacji, które warto sprawdzić u siebie.

Sytuacja w rodzinie Możliwy temat Pytanie do siebie
Ktoś bliski choruje albo jest w szpitalu Lęk mamy przed utratą Kogo boję się teraz stracić?
Mama wróciła do pracy, dziecko zostaje z kimś innym Brak mamy, gdy jest potrzebna Kiedy byłyśmy ostatnio naprawdę razem?
Dziecko zaczęło żłobek albo przedszkole Rozłąka i szukanie mamy wzrokiem Jak ja przeżywam to, że go przy mnie nie ma?
Rodzice mieszkają osobno Tęsknota za jednym z rodziców Za kim dziecko teraz tęskni?
Ktoś w rodzinie wyjechał albo odszedł Ktoś zniknął z oczu Czy w naszym rodzie były podobne straty?

Jak sprawdzić, co stoi za zapaleniem spojówek u Twojego dziecka?

Możesz zacząć od kilku prostych kroków. Weź kartkę i długopis - resztę zobaczymy razem.

  1. Zadbaj o leczenie. Pokaż dziecko lekarzowi i stosuj się do zaleceń. Spokój, że dziecko jest zaopiekowane, pomaga też Tobie.
  2. Wróć do tygodni przed chorobą. Zapisz, co działo się w rodzinie przed pierwszymi objawami. Czyjaś choroba? Wyjazd? Powrót do pracy? Rozłąka?
  3. Sprawdź swoje emocje. Zapytaj siebie: czego się teraz boję? Kogo boję się stracić z oczu? Czasem odpowiedź przychodzi od razu.
  4. Nazwij to przed sobą. Powiedz na głos albo zapisz: „To mój lęk, nie Twój”. Nazwanie tego, co się dzieje, często zmniejsza napięcie w całym domu.
  5. Opowiedz dziecku historię. Możesz spokojnie opowiedzieć dziecku, co się dzieje, prostymi słowami albo w formie szeptanki, kiedy śpi. Szeptanki to sposób docierania do dziecka, które nie rozumie jeszcze świata dorosłych.
  6. Zadbaj o bliskość. Jeśli dziecko tęskni, znajdź w ciągu dnia chwilę tylko dla Was dwojga: przytulenie, wspólna zabawa, patrzenie sobie w oczy.

Kiedy koniecznie iść do lekarza?

Zapalenie spojówek u dziecka zawsze warto skonsultować z lekarzem, a silny ból oka, pogorszenie widzenia, światłowstręt, obrzęk powieki i okolicy oka, gorączka, uraz oka albo objawy u niemowlęcia to sygnał, żeby najpierw sprawdzić to u lekarza jak najszybciej. Tak samo wtedy, gdy objawy nie mijają albo wracają. Lekarz dobierze leczenie, a praca z emocjami może iść równolegle.

Najczęstsze pytania

Co na zapalenie spojówek u dziecka?

O leczeniu zapalenia spojówek u dziecka decyduje lekarz, bo przyczyna może być różna, a od niej zależy sposób leczenia. W domu możesz zadbać o higienę, osobny ręcznik i częste mycie rąk. Równolegle możesz przyjrzeć się temu, co dzieje się w rodzinie, bo to pomaga zrozumieć, dlaczego objaw pojawił się akurat teraz.

Czy to moja wina, że dziecko ma zapalenie spojówek?

Nie. Emocje rodziców nie są winą, tylko naturalną częścią życia, a dziecko po prostu na nie reaguje. Zobaczenie tego związku daje Ci możliwość działania, a nie powód do wyrzutów. Masz wpływ na to, jak zaopiekujesz swój lęk.

Dlaczego zapalenie spojówek u dziecka wraca?

Nawracające objawy mogą mieć przyczyny medyczne, które ocenia lekarz. Z perspektywy emocji warto sprawdzić, czy wracają w podobnych sytuacjach: po rozłące, po wyjeździe kogoś bliskiego, gdy mama jest bardziej zajęta. Powtarzalność często podpowiada, gdzie szukać tematu.

Czy zapalenie spojówek u dorosłego mówi o tym samym?

Temat jest podobny: coś lub ktoś znika z oczu, a my go szukamy. U dorosłego chodzi jednak częściej o jego własne relacje i tęsknoty. Więcej o oczach, spojówkach i o tym, co mówi lewe i prawe oko, piszę we wpisie o problemach ze spojówkami.

Czy mam opowiadać dziecku o swoich lękach?

Nie chodzi o obciążanie dziecka szczegółami, tylko o spokojne nazwanie sytuacji. Możesz powiedzieć, że mama się martwi o babcię, ale to jest sprawa mamy, a dziecko może być spokojne. Szeptanka, mówiona do śpiącego dziecka, pozwala to zrobić łagodnie.

Czy tata też może być źródłem takiego objawu?

Tak. Dziecko jest w połowie mamą, a w połowie tatą i reaguje na to, co dzieje się między nimi. Warto sprawdzić też tęsknotę za tatą, jego nieobecność albo napięcie w relacji rodziców.

Możesz wesprzeć dziecko, zaczynając od siebie

Zapalenie spojówek u dziecka to informacja, nie wyrok. Tak patrzy na ciało totalna biologia: objaw pokazuje, co jest w rodzinie do zobaczenia i zaopiekowania. Kiedy układasz swoje emocje, dziecko może przestać pokazywać je za Ciebie. Masz na to realny wpływ.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, przeczytaj wpis o problemach ze spojówkami i oczami oraz o tym, czym są szeptanki dla dzieci. A jeśli chcesz lepiej rozumieć, co pokazują dolegliwości Twojego dziecka, zobacz kurs Totalna Biologia dla Rodziców.

@ogarnijsieizacznijzyc

Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek, jak emocje i doświadczenia mogą wpływać na zdrowie twojego dziecka? Oto poruszająca historia o dwulatku z zapaleniem spojówek, które nieprzypadkowo zbiegło się z trudnym okresem w życiu jego mamy. Dowiedz się, jak lęk przed utratą bliskiej osoby może manifestować się w fizycznym zdrowiu naszych dzieci. Ta historia pokazuje, jak ważne jest, abyśmy zwracali uwagę na nasze emocje i uczucia, które mogą mieć bezpośredni wpływ na nasze dzieci. Zacznijmy razem żyć świadomiej. #zapaleniespojówek #oczy #HistorieZKonsultacji #EmocjeAWpływNaZdrowie #ŚwiadomeRodzicielstwo #KarmaRodowa #DzieckoIZdrowie

♬ dźwięk oryginalny - Ogarnij Się i Zacznij Żyć

Ten artykuł nie zastępuje porady lekarskiej. Pracujemy na poziomie emocji, przekonań i historii rodowych. W przypadku problemów zdrowotnych skontaktuj się z lekarzem.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk