W skrócie: Karma rodowa wpływa na nasze życie przez dwie linie jednocześnie: rodu mamy i rodu taty. Z perspektywy totalnej biologii w każdym z nas działają historie obu stron, także tej, którą znamy słabiej albo wcale. Kiedy zobaczysz, co powtarzasz po mamie, a co po tacie, możesz zdecydować, co zostawiasz, a co oddajesz.- Agnieszka Madej-Uhl, psychoterapeutka i konsultantka Totalnej Biologii, autorka projektu Ogarnij Się i Zacznij Żyć
Znasz to uczucie, kiedy o rodzinie mamy wiesz prawie wszystko, a o rodzinie taty tylko tyle, że „tamci mieszkali daleko” albo „z nimi się nie rozmawiało”? Babcię ze strony mamy pamiętasz z niedzielnych obiadów, a drugiej babci nie umiesz nawet opisać. Tak jest w wielu domach i nikt tego specjalnie nie planuje.
Zobaczmy razem, dlaczego obie strony rodu mają znaczenie i co możesz zrobić, jeśli jedna z nich jest dla Ciebie białą plamą. Nie po to, żeby szukać winnych, tylko żeby lepiej zrozumieć, skąd biorą się Twoje wybory, lęki i reakcje, które pojawiają się jakby same.
Jak karma rodowa wpływa na nasze życie na co dzień?
Karma rodowa wpływa na nasze życie przez wzorce, które powtarzamy automatycznie: w sposobie myślenia o pieniądzach, w relacjach, w tym, czego się boimy i jak reagujemy w stresie. Najczęściej nie wiemy, że to działa, bo dla nas to po prostu „normalne”.
Historie przodków nie leżą zamknięte w albumie ze zdjęciami. Wracają w konkretnych sytuacjach: kiedy poznajesz partnera, kiedy rodzi się dziecko, kiedy zmieniasz pracę albo wchodzisz w nowy etap życia. Wtedy nagle łapiesz się na tym, że mówisz zdaniem swojej mamy albo podejmujesz decyzję tak, jak zrobiłby to Twój tata.
Z tej perspektywy trudności, z którymi się mierzysz, nie zawsze zaczęły się od Ciebie. Część z nich to wątki, których ktoś w rodzie nie domknął. Warto więc zapytać nie tylko „co się ze mną dzieje?”, ale też „kto w mojej rodzinie przeżywał coś podobnego?”.
Dlaczego warto znać historię rodu mamy i taty?
Warto znać historię obu stron, bo każda z nich wnosi do Twojego życia inne rozwiązania i inne lęki. Jesteś w połowie od mamy i w połowie od taty, więc patrząc tylko na jedną linię, widzisz tylko część obrazu.
„I tak za sobą mamy czasem obecny bardzo, czasem mniej, ale zawsze swój ród. Ze strony mamy i ze strony taty.”
- Agnieszka Madej-Uhl
Często spędzamy więcej czasu z rodziną jednej strony. Bywa, że wynika to z bliskości, z odległości, z konfliktu albo z decyzji rodziców po rozstaniu. To wszystko kształtuje sposób, w jaki patrzysz na siebie i swoje miejsce w świecie. Lepiej znana strona wydaje się „Twoja”, a ta druga obca.
Tymczasem historie tej drugiej strony działają tak samo mocno. Mogą odzywać się w Twoim podejściu do pracy, w tym, jakiego partnera wybierasz, albo w tym, co czujesz, gdy trzeba postawić granicę. Kiedy ich nie znasz, możesz mieć poczucie, że coś w Tobie jest niezrozumiałe albo niepasujące do reszty.
Co, jeśli jedną stronę rodziny znasz słabo albo wcale?
Brak kontaktu z jedną stroną rodziny nie oznacza, że jej historie Cię nie dotyczą. Znaczy tylko, że trzeba do nich dotrzeć inną drogą: przez obserwację siebie, przez pytania do bliskich i przez to, co pokazuje Twoje codzienne życie.
Niekiedy tata odszedł, zanim zdążyłaś go poznać. Czasem dziadkowie zmarli wcześnie, a w domu nikt o nich nie mówił. Czasem była kłótnia o spadek i rodziny przestały się odzywać. Brak tej wiedzy potrafi dawać poczucie niepełności i zagubienia, jakby jakiegoś elementu układanki brakowało.
Dobra wiadomość jest taka, że te historie znasz lepiej, niż myślisz. Widać je w Twoim wyglądzie, w Twoich reakcjach i w sytuacjach, które powtarzają się w Twoim życiu. Jeśli temat nieobecnego taty jest Ci bliski, zajrzyj do wpisu o karmie rodowej i braku ojca.
Z kim w rodzie jesteś najmocniej połączona?
W totalnej biologii nie każdy przodek wpływa na Ciebie tak samo. Ze względu na liczbę urodzeniową i linię urodzeniową jesteśmy połączeni z konkretnymi osobami w rodzie i to ich ścieżkę życia w pewnym stopniu doświadczamy.
To tłumaczy coś, co zna wiele rodzin: rodzeństwo wychowane w tym samym domu potrafi się zupełnie nie rozumieć, a mama jedno dziecko rozumie „bez słów”, a z drugim ciągle się mija. To nie znaczy, że któreś kocha mniej. Każde dziecko idzie inną linią i niesie inne historie.
Poniżej kilka sytuacji, które mogą Ci podpowiedzieć, gdzie szukać.
| Co zauważasz u siebie | Gdzie warto szukać | Pytanie do siebie |
|---|---|---|
| Reagujesz w kłótni dokładnie jak mama | Linia mamy i jej mamy | Co mam wspólnego z babcią ze strony mamy? |
| Pieniądze „przeciekają” Ci przez palce | Historie finansowe obu stron | Kto w rodzie tracił majątek albo pracę? |
| Wybierasz partnerów podobnych do siebie nawzajem | Linia taty i relacja rodziców | Kogo z rodu taty przypomina mi partner? |
| Jedną stronę rodziny znasz tylko z nazwiska | Rodzina, z którą zerwano kontakt | Czego w domu nie wolno było mówić o tamtych ludziach? |
| Czujesz, że nosisz coś, co nie jest Twoje | Osoba z Twojej linii urodzeniowej | Czyją historię mogę dokańczać? |
Czy historie przodków trzeba spłacać albo odpracowywać?
Nie, z perspektywy totalnej biologii historii przodków nie trzeba spłacać ani odpracowywać. Wystarczy je zrozumieć i zobaczyć, skąd się wzięły. Samo nazwanie wzorca często kończy jego automatyczne działanie.
Wiele osób słyszy „karma rodowa” i od razu myśli o długach, klątwach albo karze za grzechy prababki. To niepotrzebnie straszy. Kiedy na jednym z webinarów padło pytanie o długi karmiczne z linii matki, odpowiedziałam bardzo prosto:
„Popatrz na to, gdzie ty jesteś w swoim życiu, I co robisz takiego jak Twoja mama? Gdzie myślisz? Gdzie masz sytuacje zewnętrzne, które są takie jak jej? Popatrz na jej mamę. Co masz wspólnego z jej mamą?”
- Agnieszka Madej-Uhl
Chodzi o to, żeby móc powiedzieć sobie: „aha, zachowuję się jak moja mama”, „aha, to babcia tak myślała i tego się bała”. I pozwolić sobie iść dalej, już po swojemu. Więcej o tym mechanizmie przeczytasz we wpisie o tym, dlaczego reagujesz jak własna mama.
Jak zacząć poznawać historię obu linii rodu?
Możesz zacząć od kilku prostych kroków. Weź kartkę i długopis - resztę zobaczymy razem.
- Narysuj dwie kolumny. Po lewej zapisz wszystko, co wiesz o rodzinie mamy, po prawej o rodzinie taty. Zobacz, która kolumna jest pusta i od kiedy.
- Zapytaj, póki jest kogo. Porozmawiaj z rodzicami, ciociami, starszym rodzeństwem. Pytaj o fakty: kto z kim, kiedy, gdzie mieszkał, jak zarabiał, kto zmarł wcześnie.
- Szukaj powtórek. Rozwody w podobnym wieku, podobne zawody, te same choroby, straty w tych samych miesiącach. Zapisuj je bez oceniania.
- Obserwuj siebie. Przez tydzień zauważaj reakcje, które „nie są w Twoim stylu”. Zadaj sobie pytanie: kto w rodzie tak reagował?
- Oddziel swoje od cudzego. Przy każdym wzorcu zapisz: to biorę dla siebie, bo mi służy, a to zostawiam przy osobie, od której przyszło.
Ten proces nie dzieje się w jeden wieczór. Daje za to coś cennego: poczucie, że wiesz, skąd pochodzisz, i że możesz wybierać, zamiast powtarzać.
Najczęstsze pytania
Czy karma rodowa dotyczy tylko jednej strony rodziny?
Nie, karma rodowa dotyczy obu stron: rodu mamy i rodu taty. Jedną stronę możesz znać lepiej, ale obie działają w Twoim życiu. Często to właśnie słabiej znana linia kryje odpowiedź na pytanie, którego nie umiesz rozwiązać.
Nie znam swojego taty. Czy mogę pracować z jego linią?
Tak, możesz. Historie rodu taty są w Tobie niezależnie od tego, czy go znasz. Da się do nich dotrzeć przez obserwację siebie, rozmowy z mamą i innymi krewnymi oraz przez sytuacje, które powtarzają się w Twoim życiu.
Dlaczego z rodzeństwem mamy zupełnie inne życie?
Bo każde dziecko jest połączone z innymi osobami w rodzie i idzie inną linią. Z tej perspektywy liczba urodzeniowa i kolejność urodzeń mają znaczenie dla tego, czyje historie niesiesz. Dlatego ten sam dom daje różnym dzieciom różne doświadczenia.
Czy poznanie historii rodu naprawdę coś zmienia?
Tak, bo zrozumienie wzorca daje wybór. Dopóki czegoś nie widzisz, działa automatycznie. Kiedy zobaczysz, skąd to jest, możesz zdecydować, czy chcesz to kontynuować. Wiele osób mówi, że to daje im poczucie tożsamości i większą pewność siebie.
Czy trzeba rozmawiać z rodziną, z którą nie mam kontaktu?
Nie, to Twoja decyzja. Kontakt bywa pomocny, ale nie jest warunkiem. Możesz pracować z historią rodu również wtedy, gdy nie chcesz albo nie możesz odnowić relacji, i dbać przy tym o swoje granice.
Od czego zacząć, jeśli czuję, że to temat dla mnie?
Zacznij od zapisania tego, co już wiesz o obu stronach rodziny, i od jednego pytania do siebie: co robię tak jak mama, a co tak jak tata? Jeśli chcesz pójść głębiej, pomocna może być medytacja połączeń rodowych albo praca w grupie osób, które przechodzą przez to samo.
Masz wpływ na to, co zabierasz dalej
Historia Twojego rodu to nie wyrok, tylko zapis doświadczeń ludzi, którzy byli przed Tobą. Ze strony mamy i ze strony taty dostałaś zarówno to, co przeszkadza, jak i to, co wspiera. Masz wpływ na to, co z tego zostawisz sobie i co przekażesz dalej.
Jeśli chcesz zrozumieć, czym jest karma rodowa od podstaw, przeczytaj wpis o znaczeniu dziedzictwa przeszłości. Żeby sprawdzić, z kim w rodzie jesteś najmocniej połączona, możesz sięgnąć po medytację połączeń rodowych „Po którym przodku dziedziczysz?”. A jeśli wolisz przyglądać się swoim wzorcom razem z innymi, zapraszam Cię do grupy na Facebooku. Do zobaczenia!
Ten artykuł nie zastępuje porady psychologicznej ani lekarskiej. Pracujemy na poziomie emocji, przekonań i historii rodowych.




