W skrócie: Sama menopauza trwa jeden dzień, a okres przejścia, czyli klimakterium, zaczyna się od dwóch do nawet dziesięciu lat wcześniej, najczęściej kilka lat. Objawy mogą utrzymywać się także po ostatniej miesiączce, od roku do nawet dziesięciu lat. Totalna biologia dokłada do tego pytanie, co w Twoim życiu może ten czas wydłużać i zaostrzać, a co pomaga przejść go łagodniej.- Agnieszka Madej-Uhl, psychoterapeutka i konsultantka Totalnej Biologii, autorka projektu Ogarnij Się i Zacznij Żyć
Budzisz się w nocy po raz trzeci w tym tygodniu, odkrywasz kołdrę i liczysz w głowie: to już drugi rok. Koleżanka mówi, że u niej „przeszło po kilku miesiącach”, na forum ktoś pisze o dziesięciu latach. I pojawia się jedno pytanie: ile to jeszcze potrwa?
Zobaczmy razem, co wiemy o długości tego czasu. Najpierw po stronie ciała, a potem po stronie Twojej historii, bo to właśnie ona często decyduje, czy te lata są walką, czy przejściem.
Ile trwa menopauza?
Menopauza w ścisłym znaczeniu trwa jeden dzień: to ostatnia miesiączka w życiu, o której wiemy dopiero wtedy, gdy przez kolejne 12 miesięcy miesiączka już nie wróci. Kiedy pytasz „ile trwa menopauza”, zwykle pytasz o coś innego: jak długo trwa okres zmian, objawów i niepewności wokół tego jednego dnia.
Ten czas ma dwie części. Pierwsza to perimenopauza, czyli lata przed ostatnią miesiączką, kiedy jajniki stopniowo zmniejszają produkcję estrogenów i progesteronu, a cykl zaczyna się rozjeżdżać. Druga to czas po menopauzie, w którym ciało szuka nowej równowagi, a część objawów może jeszcze się utrzymywać.
Dlatego dwie kobiety w tym samym wieku mogą dać Ci zupełnie różne odpowiedzi. Jedna liczy od pierwszego nieregularnego cyklu, druga od pierwszej nocy mokrej od potu, trzecia od wyniku badań. Każda z nich mówi prawdę o swoim ciele.
Jak długo trwa klimakterium, czyli okres przekwitania?
Klimakterium, czyli okres przekwitania, zaczyna się od dwóch do nawet dziesięciu lat przed ostatnią miesiączką, a statystycznie średnio około czterech lat wcześniej. U większości kobiet przypada najczęściej między 45. a 50. rokiem życia, choć u części pierwsze sygnały pojawiają się już po 35. roku życia.
Na webinarze o menopauzie mówiłam, że ten czas ma Cię przeprowadzić do reszty Twojego życia. Do życia, w którym wiesz, kim jesteś, wiesz, jakie jest Twoje terytorium, i czujesz się na nim bezpiecznie i stabilnie. Z tej perspektywy kilka lat przejścia nie jest karą, tylko czasem, który ciało daje na przemeblowanie życia.
Typowe sygnały tego okresu to nieregularne miesiączki, uderzenia gorąca, nocne poty, problemy ze snem, wahania nastroju, zmęczenie, które nie mija po odpoczynku, trudności z koncentracją i suchość błon śluzowych. Jeśli chcesz sprawdzić, czy to już ten etap, więcej piszę o tym we wpisie o tym, jak rozpoznać menopauzę.
Jak długo utrzymują się objawy menopauzy?
Objawy menopauzy utrzymują się bardzo różnie: u jednych kobiet ustępują po roku, u innych trwają kilka lat, a czasem nawet dziesięć lat po ostatniej miesiączce. Uderzenia gorąca, zaburzenia snu, wahania nastroju czy problemy z pamięcią nie znikają z dnia na dzień i nie mają jednego harmonogramu.
To, jak długo trwają, zależy od wielu rzeczy, które ocenia lekarz: od genetyki, stanu zdrowia, przebytych operacji czy leczenia, od palenia, snu, ruchu i poziomu stresu. Jeśli Twoja mama miała długie i trudne przejście, warto o tym powiedzieć ginekologowi, bo to ważna wskazówka.
Jest jednak jeszcze jeden poziom, o którym rzadko mówi się w gabinecie: to, co przeżywasz i co myślisz o sobie w tym czasie. Ciało nie reaguje tylko na hormony. Reaguje też na to, ile każdego dnia wytrzymujesz.
Co może przedłużać i zaostrzać objawy menopauzy?
Z perspektywy totalnej biologii objawy mogą przedłużać i zaostrzać nierozwiązane konflikty, zwłaszcza życie w roli ofiary i w ciągłym „muszę wytrzymać”. Kiedy na webinarze padło pytanie, jaki konflikt może przedłużyć menopauzę, odpowiedziałam, że sama menopauza to jeden punkt, ale różne konflikty mogą zaostrzać objawy.
Może to być historia życia nawarstwiona tym, że czegoś nie chcesz, a się zmuszasz. Albo tym, że ktoś Ci to robi, a Ty jesteś w roli ofiary. Albo myśleniem „muszę wytrzymać jeszcze chwilę”: do emerytury, aż dzieci wyjdą z domu, aż rodzice przestaną potrzebować opieki. Taki sposób myślenia wzmacnia objawy w ciele, bo ciało dostaje sygnał, że wciąż trzeba przetrwać.
Kiedy sama nie robisz ruchu w swoją stronę, ciało zaczyna Cię zatrzymywać, żebyś miała czas pomyśleć i wprowadzić realne zmiany. Kiedy zaczynasz żyć bardziej po swojemu, ten sygnał nie jest już tak potrzebny.
| Myśl, którą powtarzasz | Co może podtrzymywać objawy | Pytanie do siebie |
|---|---|---|
| „Wytrzymam do emerytury” | Przymus w pracy, która już Ci nie służy | Co w pracy robię z wyboru, a co z przymusu? |
| „Jak dzieci wyjdą z domu, to odpocznę” | Odkładanie siebie na później | Co mogę dać sobie już teraz? |
| „Ktoś mi to robi, nie mam wyjścia” | Rola ofiary | Gdzie mam jednak choć mały wpływ? |
| „Każda kobieta tak ma, trzeba to przecierpieć” | Stereotyp o ciężkiej menopauzie | Od kogo znam to zdanie? |
| „Nie wiem, ile to jeszcze potrwa” | Lęk i ciągły stres | Czego potrzebuję, żeby poczuć się spokojniej dziś? |
Dlaczego przejście trwa aż kilka lat?
Przejście trwa kilka lat, bo w tym czasie masz zrozumieć, gdzie jesteś w całej układance swojego życia, jakie jest Twoje miejsce i w jaki sposób możesz się w nim odnaleźć. To nie dzieje się w tydzień, tak jak nie w tydzień budowałaś role, które dziś przestają pasować.
Często w tym samym czasie dzieje się wszystko naraz: dzieci dorastają i wyprowadzają się, relacja z partnerem się zmienia, rodzice potrzebują opieki, a w pracy pojawia się pytanie, czy to jeszcze Twoje miejsce. Hormony opadają, ale opadają też stare role. Kiedy przez lata budowałaś coś nie do końca swojego, potrzebujesz czasu, żeby wreszcie poczuć, co naprawdę czujesz, i zrobić coś inaczej.
Czy da się przejść ten czas łagodniej?
Tak, w tym podejściu ten czas można przejść łagodniej, kiedy rozumiesz, co się z Tobą dzieje, bo wtedy znika lęk o to, co dalej i ile to potrwa. Wiedza o ciele i wiedza o swojej historii działają tu razem.
„I jak wiesz co to było i nawet masz objawy z ciała, to te objawy przechodzi się łagodniej, bo nie ma lęku co dalej, ile to potrwa, jak się tego pozbyć.”
- Agnieszka Madej-Uhl
Kiedy umysł nie jest w ciągłej gotowości i nie pyta w kółko „czemu mnie to spotkało”, ciało może wejść w fazę spokoju. Do zdrowienia potrzebny jest spokój, a nie kolejna walka. Masz wpływ na to, ile tego spokoju sobie dasz.
Możesz zacząć od kilku kroków.
- Zapisz swoją oś czasu. Kiedy pojawiły się pierwsze nieregularne cykle, pierwsze uderzenia gorąca, pierwsza nieprzespana noc? Co wtedy działo się w Twoim życiu?
- Umów się do ginekologa. Zabierz swoją oś czasu na wizytę. Lekarz dobierze badania, powie, na jakim etapie jesteś, i porozmawia z Tobą o wsparciu, także o terapii hormonalnej, jeśli jest dla Ciebie wskazana.
- Znajdź swoje „wytrzymam”. Wypisz zdania, którymi odkładasz siebie na później. Przy każdym dopisz, na co tak naprawdę czekasz.
- Sprawdź historię kobiet w rodzie. Jak długo i jak ciężko przechodziły ten czas mama i babcia? Co w ich życiu się wtedy działo? Ich historia jest wskazówką, nie wyrokiem.
- Zrób jeden ruch w swoją stronę. Jedna odmowa, jedna godzina dla siebie, jedna rozmowa o tym, czego potrzebujesz. Ciało potrzebuje zobaczyć, że zatrzymywanie Cię nie jest już potrzebne.
Na co dzień pomagają też proste rzeczy: regularny ruch, który sprawia Ci przyjemność, mniej cukru, kofeiny i alkoholu, chłodna sypialnia i stały rytm snu. To wsparcie dla ciała, które dobrze łączy się z pracą nad emocjami.
Kiedy koniecznie iść do lekarza?
Krwawienie po roku bez miesiączki, bardzo obfite albo długie krwawienia, krwawienia między miesiączkami, silne kołatanie serca, duszność, ból w klatce piersiowej, objawy przekwitania przed 40. rokiem życia albo nagłe pogorszenie nastroju z myślami o zrobieniu sobie krzywdy to sygnał, żeby najpierw sprawdzić to u lekarza. Tak samo wtedy, gdy objawy trwają latami i utrudniają codzienne funkcjonowanie. W tym czasie warto też pamiętać o regularnych badaniach, bo spadek hormonów wpływa na kości i serce. Praca z emocjami może iść obok leczenia.
Najczęstsze pytania
Ile trwa menopauza u kobiety?
Sama menopauza to jeden dzień, ostatnia miesiączka, potwierdzona po roku jej braku. Okres przejścia zaczyna się od dwóch do dziesięciu lat wcześniej, najczęściej kilka lat, a objawy mogą trwać jeszcze po menopauzie. U każdej kobiety wygląda to inaczej.
Klimakterium jak długo trwa?
Klimakterium to inna nazwa okresu przekwitania. Trwa zwykle kilka lat, statystycznie około czterech lat przed ostatnią miesiączką, ale może trwać od dwóch do nawet dziesięciu lat. Wlicza się do niego też czas po menopauzie, w którym ciało szuka nowej równowagi.
Dlaczego u koleżanki przeszło szybko, a u mnie trwa latami?
Na długość tego czasu wpływa genetyka, zdrowie, styl życia i stres, więc porównywanie się rzadko pomaga. Z perspektywy pracy z emocjami warto sprawdzić, ile w Twoim życiu jest dziś „muszę wytrzymać”. Masz prawo przeżywać ten czas po swojemu, bez oceniania, że „dawno już pora być po wszystkim”.
Czy objawy mogą wrócić po kilku latach spokoju?
Zdarza się, że objawy się nasilają albo pojawiają się nowe, i zawsze warto pokazać je lekarzowi, bo mogą mieć też inne przyczyny. W tym podejściu warto zapytać, co działo się w Twoim życiu tuż przed nawrotem: czy pojawiła się nowa sytuacja, w której znów czujesz, że trzeba zacisnąć zęby i wytrzymać.
Czy terapia hormonalna skraca menopauzę?
Terapia hormonalna nie zmienia momentu menopauzy, ale u wielu kobiet łagodzi objawy. O tym, czy jest dla Ciebie odpowiednia, decydujesz z lekarzem po badaniach. Praca z emocjami nie odradza leczenia, tylko dokłada pytanie o to, co w Twoim życiu prosi o zmianę.
Co, jeśli czuję, że ten czas nigdy się nie skończy?
To bardzo częste uczucie, gdy objawy męczą od dawna. Pomaga rozdzielenie dwóch rzeczy: tego, co mówi ciało, i lęku o to, ile to potrwa. Kiedy rozumiesz, co się dzieje, lęk zwykle maleje, a razem z nim napięcie, które dokłada się do objawów.
To przejście, nie wyrok
Menopauza nie ma jednej długości, bo nie jesteś statystyką. Tak patrzy na ten czas totalna biologia: jak na przejście, które ma sens w Twojej historii. Masz swój rytm i masz wpływ na to, czy przejdziesz ten czas w trybie przetrwania, czy świadomie, przy sobie. Możesz odłożyć „wytrzymam” i zacząć pytać, czego chcesz.
Jeśli zastanawiasz się, od czego zależy, kiedy ten czas się zaczyna, przeczytaj wpis o tym, w jakim wieku pojawia się menopauza. O jednym z najbardziej uciążliwych objawów piszę we wpisie o uderzeniach gorąca. Jeśli chcesz przejść ten etap krok po kroku, zajrzyj do programu „Menopauza bez lęku”. A jeśli wolisz zacząć od małego kroku, sprawdź w darmowym quizie „Co mówi ciało”, co Twoje ciało próbuje Ci powiedzieć.
Ten artykuł nie zastępuje porady lekarskiej. Pracujemy na poziomie emocji, przekonań i historii rodowych. W przypadku problemów zdrowotnych skontaktuj się z lekarzem.




