Czy twoja szczupłość to sprawa dziedziczna? Odkryj moc karmy rodowej

Czy twoja szczupłość to sprawa dziedziczna? Odkryj moc karmy rodowej

W skrócie: Karma rodowa i totalna biologia patrzą na szczupłość, której nie da się zmienić mimo diety i treningów, jak na możliwy ślad potrzeby zniknięcia: ucieczki przed trudną sytuacją albo bycia niewidzialną, żeby przetrwać. Jeśli nie widzisz takiej historii w swoim życiu, warto poszukać jej u przodków, dwa albo cztery pokolenia wstecz. To spojrzenie działa obok medycyny, nie zamiast niej.- Agnieszka Madej-Uhl, psychoterapeutka i konsultantka Totalnej Biologii, autorka projektu Ogarnij Się i Zacznij Żyć

Jesz regularnie, próbujesz dodatkowych posiłków, chodzisz na siłownię. A waga stoi w miejscu albo wręcz spada. Ramiona wciąż wyglądają wątło, ubrania wiszą, a ludzie rzucają „ale Ty masz szczęście, możesz jeść, co chcesz”. Tyle że Ty wcale nie czujesz się szczęściarą.

Zobaczmy razem, co może się kryć za szczupłością, której nic nie zmienia. Nie po to, żeby zastąpić badania, tylko żeby dołożyć pytanie, którego zwykle nikt nie zadaje: przed czym uciekasz i czy ta ucieczka w ogóle jest Twoja?

Czy szczupłość może być dziedziczna?

Tak, i to na dwóch poziomach. Budowę ciała dziedziczymy w genach, a z perspektywy karmy rodowej dziedziczymy też wzorce emocjonalne i reakcje na stres, które mogą odbijać się w ciele.

Karma rodowa to pojęcie mówiące o tym, że doświadczenia i traumy przodków mogą wpływać na nasze życie i zdrowie. Nasze ciała często są odzwierciedleniem tego, co przeżywamy emocjonalnie. Jeśli ciało uparcie trzyma się jednego kształtu, choć robisz wszystko, żeby go zmienić, warto zapytać, jaką historię może w ten sposób opowiadać.

„To jest bardzo precyzyjny mechanizm, tu nie ma przypadków, nie ma miejsca na przypadki. Możesz to obserwować z pokolenia na pokolenie, że w jakichś konkretnych momentach życia coś zaczyna się dziać. Jakieś ciało zaczyna wyglądać inaczej.”

- Agnieszka Madej-Uhl

To nie znaczy, że każda szczupła osoba nosi trudną historię. Wiele osób jest po prostu drobnych i dobrze się z tym czuje. Ten tekst jest dla Ciebie, jeśli szczupłość Ci przeszkadza, a kolejne sposoby, żeby przybrać na wadze, nie działają.

Dlaczego nie mogę przytyć, mimo że dużo jem?

Z perspektywy totalnej biologii pierwsze pytanie brzmi: przed czym uciekasz? Jeśli nie możesz przybrać na masie, warto sprawdzić, czy w Twoim życiu są sytuacje, w których chcesz zniknąć.

Ciało może reagować na emocjonalne wyzwania tak, jakby próbowało „zniknąć”, żeby uniknąć konfrontacji albo cierpienia. To mechanizm obronny. Mniej ciała to mniej miejsca, które zajmujesz, mniej widoczności, mniej okazji, żeby ktoś Cię ocenił, skrytykował albo zranił.

Takie sytuacje często są związane z domem rodzinnym: z trudną relacją z mamą albo tatą, z atmosferą, w której lepiej było nie rzucać się w oczy, z napięciem, przed którym chciało się schować. Czasem to historia sprzed lat, a czasem coś, co dzieje się dzisiaj, w pracy albo w związku.

Co może oznaczać chęć zniknięcia?

Chęć zniknięcia to potrzeba bycia niewidzialną w miejscu albo wśród ludzi, przy których nie czujesz się bezpieczna. Ciało wybiera wtedy rozwiązanie, które daje mu poczucie ochrony.

Warto porównać to z drugą stroną wagi. W tym podejściu nadmiarowe kilogramy bywają opisywane jako ochrona i bariera przed światem zewnętrznym. Szczupłość, której nie da się zmienić, może być innym sposobem na ten sam problem: nie budować muru, tylko stać się mniej widoczną.

Pomocne pytania: gdzie w życiu wolisz, żeby Cię nie zauważano? Przy kim milkniesz, kulisz się, stajesz z boku? Czy były w Twoim życiu momenty, w których bycie widoczną kończyło się karą, wyśmianiem albo odrzuceniem?

Co mają do tego przodkowie?

Może się okazać, że jeden z Twoich przodków, dwa czy cztery pokolenia wstecz, musiał uciekać i być niewidzialny, żeby przetrwać. Takie doświadczenia mogą zostawić ślad w postaci wzorców emocjonalnych i fizycznych, które przechodzą na kolejne pokolenia.

Jeśli nie znajdujesz przyczyny szczupłości w swoim bezpośrednim życiu, poszukaj jej w historii rodziny. Przodkowie, którzy przeżyli trudne czasy, mogli przekazać Ci swoje sposoby reagowania na stres. Wojna, wysiedlenie, ukrywanie się, życie w strachu przed tym, że ktoś zobaczy i zabierze - to są historie, w których bycie małym i niewidocznym ratowało życie.

Ty już nie żyjesz w tamtych warunkach. Ciało może jednak wciąż odtwarzać strategię, która kiedyś była najlepszym rozwiązaniem. Świadomość tego to pierwszy krok, żeby zobaczyć, co jest Twoje, a co nosisz za kogoś.

Sytuacja Możliwy wzorzec Pytanie do siebie
Chudniesz w okresach napięcia w domu Potrzeba schowania się przed konfliktem Przed kim chcę się dziś schować?
Waga spada po powrocie do rodziców Stary sposób bycia „niewidoczną” w rodzinie Kim jestem, kiedy wracam do domu rodzinnego?
Nie możesz przytyć mimo diety i treningów Ciało trzyma się strategii ucieczki Przed czym od lat uciekam?
W rodzinie wszyscy są bardzo szczupli Wzorzec przekazywany przez pokolenia Kto w moim rodzie musiał się ukrywać, żeby przeżyć?
Czujesz ulgę, kiedy nikt Cię nie zauważa Widoczność kojarzy się z zagrożeniem Co się działo, kiedy kiedyś byłam widoczna?

Jak sprawdzić, co stoi za Twoją szczupłością?

Możesz zacząć od kilku prostych kroków. Weź kartkę i długopis - resztę zobaczymy razem.

  1. Zapisz historię swojej wagi. Od kiedy jesteś bardzo szczupła? Czy były okresy, kiedy ważyłaś więcej, i co się wtedy działo w Twoim życiu?
  2. Nazwij miejsca, z których chcesz zniknąć. Dom, praca, konkretna relacja. Sprawdź, czy Twoje ciało zmienia się, kiedy tam jesteś.
  3. Przyjrzyj się relacji z rodzicami. Czy w domu lepiej było nie rzucać się w oczy? Czy ktoś Cię za widoczność karcił albo zawstydzał?
  4. Zapytaj o przodków. Porozmawiaj z rodzicami, dziadkami, ciociami. Kto w rodzinie musiał uciekać, ukrywać się, żyć w strachu? Wystarczą dwa, trzy pokolenia wstecz.
  5. Oddziel swoje od odziedziczonego. Kiedy znajdziesz podobną historię, zadaj sobie pytanie: czy ja dziś też jestem w niebezpieczeństwie, czy tylko powtarzam czyjąś strategię?
  6. Daj sobie pozwolenie na bycie widoczną. Małe kroki: zajęcie miejsca przy stole, wypowiedzenie własnego zdania, ubranie, w którym Cię widać. Obserwuj, co czuje przy tym ciało.

Kiedy koniecznie iść do lekarza?

Bardzo niska masa ciała, nagła utrata wagi bez zmiany diety, brak apetytu, osłabienie, zawroty głowy, zatrzymanie miesiączki, problemy z trawieniem albo kołatanie serca to sygnał, żeby najpierw sprawdzić to u lekarza. Szczupłość może mieć przyczyny hormonalne, trawienne i wiele innych, które wymagają badań. Jeśli do tego dochodzi lęk przed jedzeniem albo przed przytyciem, ważny jest też kontakt z psychoterapeutą. Praca z historią rodu może iść obok.

Najczęstsze pytania

Czy każda szczupła osoba chce zniknąć?

Nie. Wiele osób ma po prostu drobną budowę i dobrze się z nią czuje. Temat ucieczki i niewidzialności warto sprawdzić wtedy, gdy szczupłość Ci przeszkadza, a nic jej nie zmienia, albo gdy waga reaguje na konkretne sytuacje w Twoim życiu.

Czy to dotyczy też mężczyzn, którzy nie mogą przybrać na masie?

Tak. Mechanizm jest ten sam niezależnie od płci. U mężczyzn często widać to przy treningach siłowych, kiedy mimo wysiłku i diety mięśnie nie rosną. Pytania o ucieczkę, widoczność i historię rodu są te same.

Co, jeśli nic nie wiem o swoich przodkach?

Możesz zacząć od tego, co wiesz, i zapytać tych, którzy jeszcze pamiętają. Czasem wystarczy informacja, gdzie rodzina mieszkała w trudnych czasach, czy była przesiedlana, czy ktoś się ukrywał. Możesz też pracować z tym, co widzisz w swoim życiu, bo wzorce z rodu zwykle w nim wracają.

Czy szczupłość i nadwaga mogą mieć podobne źródło?

Mogą dotyczyć podobnego tematu, czyli poczucia bezpieczeństwa, ale ciało wybiera wtedy inną strategię. Nadmiarowe kilogramy bywają ochroną i barierą przed światem, a szczupłość sposobem, żeby być mniej widoczną. W obu przypadkach pytamy, przed czym ciało próbuje Cię chronić.

Czy mogę przytyć, jeśli zrozumiem swoją historię?

Nie obiecuję takiego efektu. Zrozumienie historii zmniejsza napięcie i pozwala ciału poczuć się bezpieczniej, a to u niektórych osób zmienia też relację z jedzeniem i wagą. Dieta, badania i wsparcie specjalistów zostają tam, gdzie są potrzebne.

Czy to zastępuje dietetyka albo lekarza?

Nie. Niedowagę i jej przyczyny ocenia lekarz, a plan żywienia dietetyk. Karma rodowa i totalna biologia nie są metodą leczenia, tylko sposobem patrzenia na ciało przez historię życia i rodu. Oba podejścia dobrze się uzupełniają.

Możesz być widoczna i bezpieczna

Szczupłość, której nie da się zmienić, to informacja, a nie wyrok. Może pokazywać miejsce, w którym Twoje ciało wciąż wybiera ucieczkę, choć niebezpieczeństwo dawno minęło, albo nigdy nie było Twoje. Masz wpływ na to, co z tą informacją zrobisz: możesz sprawdzić swoją historię, historię rodu i krok po kroku pozwalać sobie zajmować więcej miejsca.

Jeśli waga u Ciebie spada nagle, bez diety, przeczytaj też wpis o tym, czy Twoje ciało chce być niewidzialne. Drugą stronę tematu znajdziesz we wpisie o otyłości. Całą pracę z historiami rodu przechodzimy krok po kroku w kursie Karma Rodowa, a na dobry początek zapraszam Cię do quizu „Co mówi ciało”. Możesz też dołączyć do naszej grupy na Facebooku, gdzie dzielimy się doświadczeniami z pracy z rodem.

@ogarnijsieizacznijzyc

Masz problem z przybraniem na wadze mimo wysiłków? Co na to mówi Totalna Biologia? 🍀🍀 Może to nie tylko kwestia diety czy treningu! Odkryj, jak Twoja historia rodzinna może wpływać na Twój fizyczny obraz. 🍀🍀 Zajrzyj głębiej w swoje korzenie i zobacz, co naprawdę kształtuje Twoją sylwetkę. Obejrzyj nasze najnowsze wideo, aby dowiedzieć się więcej! #HistoriaRodowa #Zdrowie #Trening

♬ dźwięk oryginalny - Ogarnij Się i Zacznij Żyć

Ten artykuł nie zastępuje porady lekarskiej. Pracujemy na poziomie emocji, przekonań i historii rodowych. W przypadku problemów zdrowotnych skontaktuj się z lekarzem.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk