W trudnych czasach warto wiedziec czego sie chce - Totalna Biologia, Karma Rodowa

W trudnych czasach, warto wiedzieć czego się chce!

W skrócie: W trudnych czasach nie trzeba być silną, szybką ani wiedzieć wszystkiego z góry. Warto wiedzieć, czego chcesz, bo spokój, którego wtedy potrzebujesz, bierze się z wiedzy o sobie, a nie ze świata zewnętrznego. Z perspektywy, którą proponuje totalna biologia, dobrym początkiem jest spisanie, czego nie chcesz, i przepisanie tego na to, czego chcesz.- Agnieszka Madej-Uhl, psychoterapeutka i konsultantka Totalnej Biologii, autorka projektu Ogarnij Się i Zacznij Żyć

Wiadomości zmieniają się z dnia na dzień, ceny rosną, w pracy nikt nie wie, co będzie za pół roku, a w domu każdy ma swoje zmartwienia. Pędzisz dalej, bo tak trzeba. Albo już się zatrzymałaś i czujesz, że brakuje Ci oddechu. W obu przypadkach wraca to samo pytanie: co ja właściwie chcę z tym wszystkim zrobić?

Zobaczmy razem, jak do tej odpowiedzi dojść, kiedy wokół jest zamieszanie. Nie chodzi o wielki plan na dziesięć lat, tylko o to, żeby w niepewności mieć punkt oparcia w sobie.

Co jest najważniejsze w trudnych czasach?

W trudnych czasach najważniejsze jest, żeby być sobą i wiedzieć, czego się chce. Wcale nie trzeba być silną. Wcale nie trzeba być szybką. Wcale nie trzeba wiedzieć trzynaście kroków do przodu, co się wydarzy. I wcale nie trzeba stawiać na to, co mówi mainstream.

To może brzmieć zaskakująco, bo w czasach zamieszania odruchowo szukamy kogoś, kto powie nam, jak będzie. Śledzimy ekspertów, pytamy znajomych, czytamy kolejne prognozy. Tymczasem świat zewnętrzny w niepewności daje raczej więcej niepokoju niż spokoju. Każdy ma inną wersję, a Ty zostajesz z mętlikiem w głowie.

Spokój, który jest potrzebny w trudnych czasach, mamy z siebie. Dlatego warto wiedzieć o sobie jak najwięcej: co jest dla Ciebie ważne, na czym Ci zależy, co Cię wzmacnia, a co odbiera siły. To jest Twój kompas, kiedy mapy się zmieniają.

Dlaczego tak trudno powiedzieć, czego naprawdę chcesz?

Trudno powiedzieć, czego chcesz, bo przez większość życia uczymy się raczej tego, czego chcą od nas inni. Jak dostać dobrą ocenę, jak skończyć szkołę, jakie rachunki płacić, czego nie robić. To już wszystko wiesz. Dużo rzadziej ktoś pyta Cię, jak Ty chcesz żyć.

Totalna biologia patrzy też na to, skąd biorą się Twoje pragnienia. Część z nich to przekonania rodu, oczekiwania rodziców albo scenariusze, które ktoś kiedyś opowiedział. Jeśli realizujesz czyjeś cele, możesz być w tym nieskuteczna, bo gdzieś w środku nie czujesz, że to Twoje. A potem trudno odróżnić, czy zmęczenie wynika z sytuacji na świecie, czy z tego, że od dawna idziesz nie swoją drogą.

„Trzeba stanąć w swojej sprawie, wziąć odpowiedzialność za siebie. Pierwszy krok, dowiedzieć się jak najwięcej o sobie. Co mam w głowie? Skąd to mam? Czyje to jest?”

- Agnieszka Madej-Uhl

Często czekamy też, aż ktoś stanie w naszej sprawie i coś za nas zrobi. To wyuczona bezradność. Trudne czasy potrafią ją obnażyć, ale dają też okazję, żeby wreszcie zapytać siebie wprost.

Co zrobić, gdy pędzisz albo już się zatrzymałaś?

Jeśli pędzisz, ale już czujesz, że coś jest nie tak, albo już się zatrzymałaś i potrzebujesz złapać oddech, zacznij od siebie. Zatrzymanie nie jest porażką. Ciało i umysł dają wtedy moment na refleksję, na zastanowienie się, co się dzieje w Twoim życiu.

To dobry czas na kilka prostych pytań. Gdzie nie chcesz już iść? Co chcesz robić? Czego masz już dość? Co Cię zmęczyło? Odpowiedzi na wszystkie nie są potrzebne od razu. Wystarczy, że zaczniesz je sobie zadawać, bo wtedy uwaga wraca do Ciebie, zamiast rozpraszać się na wszystko, co dzieje się na zewnątrz.

Jeśli chcesz czuć się fizycznie, psychicznie i mentalnie lepiej, zacznij od siebie, a nie od tego, co miałoby się zmienić w świecie. Energia podąża za uwagą, więc kiedy zmienia się kierunek uwagi, masz szansę zmienić też samopoczucie.

Jak odróżnić to, na co masz wpływ, od tego, na co nie masz?

Na świat zewnętrzny masz ograniczony wpływ, na swoje samopoczucie i swoje wybory dużo większy. W niepewnych czasach ten podział bardzo porządkuje głowę. Dopóki próbujesz kontrolować wszystko, co dzieje się dookoła, jesteś w ciągłym napięciu. Kiedy wracasz do tego, co jest w Twoim zasięgu, pojawia się spokój.

„[…] żeby zacząć odróżniać, co jest moje, a co jest od świata zewnętrznego. To nie jest w moim zasięgu. I dbać o swoje samopoczucie, o swoje wybory i być w nich konsekwentnym.”

- Agnieszka Madej-Uhl

Poniżej kilka typowych sytuacji z trudnych czasów i pytań, które pomagają wrócić do siebie.

Sytuacja Co się może dziać Pytanie do siebie
Śledzisz wiadomości i czujesz coraz większy niepokój Szukasz spokoju na zewnątrz, gdzie go nie ma Co dziś daje mi spokój od środka?
Robisz wszystko szybciej i więcej, bo „trzeba” Pęd zamiast kierunku Dokąd właściwie tak biegnę?
Nie potrafisz powiedzieć, czego chcesz Łatwiej widzisz to, co Ci przeszkadza Czego na pewno już nie chcę?
Realizujesz plany, które nie cieszą Cudze cele albo oczekiwania rodu Czyje to jest marzenie?
Czekasz, aż ktoś rozwiąże sprawę za Ciebie Wyuczona bezradność Jaki jeden krok mogę zrobić sama?

Jak odkryć, czego chcesz, krok po kroku?

Najprostsza droga prowadzi przez to, czego nie chcesz. Czasem łatwiej jest napisać, czego nie chcę, żeby później przepisać to na to, czego chcę. Weź kartkę i długopis, resztę zobaczymy razem.

  1. Spisz, czego nie chcesz. Bez cenzury i bez tłumaczenia się. „Nie chcę wracać do domu zmęczona”, „nie chcę kłócić się o pieniądze”, „nie chcę pracować w tym tempie”.
  2. Przepisz każde zdanie na „chcę”. „Nie chcę wracać zmęczona” zamienia się w „chcę mieć wieczorem siłę dla siebie”. Energia podąża za uwagą, więc warto kierować ją na to, czego chcesz.
  3. Sprawdź, czyje to jest. Przy każdym „chcę” zapytaj: czy to moje, czy tak chciała mama, tata albo otoczenie? Zostaw to, przy czym czujesz w sobie spokój.
  4. Wybierz jedno na teraz. W trudnych czasach nie trzeba zmieniać całego życia naraz. Jedno pragnienie, jeden mały ruch w jego stronę w tym tygodniu.
  5. Daj sobie kilka minut dziennie. Nawet krótki czas skupienia na sobie zmienia kierunek uwagi. To inwestycja w siebie, nie poświęcenie.
  6. Złóż zamówienie. Kiedy wiesz, czego chcesz, powiedz to jasno, zapisz albo wypowiedz. Jest wszystko, czego potrzebujesz, a jasna intencja pomaga to zauważyć.

Ta lista nie jest jednorazowa. Warto do niej wracać, bo w zmieniających się czasach zmieniasz się także Ty.

Najczęstsze pytania

Co zrobić, jeśli naprawdę nie wiem, czego chcę?

Zacznij od tego, czego nie chcesz, bo to zwykle widać wyraźniej. Każde „nie chcę” da się przepisać na „chcę”. Po kilku takich zdaniach zaczyna się rysować kierunek, nawet jeśli jeszcze nie ma w nim szczegółów.

Czy w niepewnych czasach warto w ogóle planować?

Tak, tylko inaczej. Nie trzeba znać trzynastu kroków do przodu. Wystarczy wiedzieć, w którą stronę chcesz iść, i zrobić najbliższy krok. Kierunek daje spokój nawet wtedy, gdy plan szczegółowy się zmienia.

Czy trzeba być silną, żeby przejść przez trudny czas?

Nie. Siła i szybkość nie są warunkiem. Dużo więcej daje wiedza o sobie i spokój, który z niej wynika. Możesz czuć lęk i jednocześnie wiedzieć, czego chcesz.

Skąd mam wiedzieć, że to moje pragnienie, a nie oczekiwania innych?

Przy swoim pragnieniu zwykle czujesz spokój albo radość, przy cudzym napięcie, obowiązek i „tak wypada”. Warto zapytać, od kogo pierwszy raz usłyszałaś, że tak trzeba. Często to zdanie mamy, taty albo przekonanie całej rodziny.

Co to znaczy złożyć zamówienie do wszechświata?

To jasne określenie, czego chcesz, i wypowiedzenie albo zapisanie tego. Chodzi o intencję, która kieruje uwagę w stronę pragnienia. Więcej o zamawianiu marzeń przeczytasz we wpisie „Jeśli chcesz coś osiągnąć w tym życiu…”.

Dlaczego około czterdziestki tak mocno kwestionuję swoje życie?

To moment, w którym zaczynamy sprawdzać, czy to, co mamy, jest tym, czego chcemy: praca, dom, relacje. Świat nazywa to kryzysem wieku średniego, a patrząc biologicznie to czas, który wspiera życie po swojemu. Trudne czasy na zewnątrz potrafią ten proces przyspieszyć.

Co, jeśli bliscy nie rozumieją moich wyborów?

Mają do tego prawo, tak jak Ty masz prawo do swoich wyborów. Ich zdanie jest częścią świata zewnętrznego, na który nie masz pełnego wpływu. Możesz dbać o swoje decyzje i być w nich konsekwentna, zostawiając innym ich perspektywę.

Spokój zaczyna się od Ciebie

Nie wiesz, jak będzie za rok, i nikt tego nie wie. Wiesz za to coraz więcej o sobie, a to daje spokój, którego nie zabierze żadna wiadomość. Masz wpływ na to, jaki kierunek wybierzesz i jaki pierwszy krok zrobisz. Tak na trudne czasy patrzy totalna biologia: przez człowieka, który wraca do siebie.

Jeśli czujesz, że od lat realizujesz cudze plany, zajrzyj do wpisu „Ogarnij się i zacznij żyć!” albo sięgnij po EFT Tapping „Jak wybrać siebie zamiast zajmować się innymi”. Możesz też dołączyć do nas na żywo: Kliknij i zapisz się na najbliższy darmowy webinar →

Ten artykuł nie zastępuje porady psychologicznej. Pracujemy na poziomie emocji, przekonań i historii rodowych.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk