Pomoc w leczeniu łuszczycy, holistyczne podejście, kursy i warsztaty Totalna Biologia.

Łuszczyca i totalna biologia: co naprawdę kryje się za chorobą skóry?

W skrócie: Totalna biologia łączy łuszczycę z doświadczeniem podwójnej rozłąki: straty kogoś lub czegoś ważnego, po której przyszła kolejna, bez pocieszenia. Skóra to granica i kontakt ze światem, więc to na niej ciało pokazuje historię oddzielenia i potrzebę ochrony. To spojrzenie działa obok leczenia dermatologicznego, nie zamiast niego.- Agnieszka Madej-Uhl, psychoterapeutka i konsultantka Totalnej Biologii, autorka projektu Ogarnij Się i Zacznij Żyć

Znasz to uczucie, kiedy w lecie wybierasz długie rękawy, bo łokcie znowu są czerwone i łuszczą się? Maści pomagają, dieta trochę też, a potem przychodzi trudniejszy czas i zmiany wracają, jakby czekały na odpowiedni moment. I pojawia się pytanie: dlaczego akurat teraz?

Zobaczmy razem, co może się za tym kryć. Nie po to, żeby zastąpić dermatologa czy leki, tylko żeby dołożyć pytanie, którego zwykle nikt nie zadaje: kogo albo co straciłaś, zanim skóra zaczęła o tym mówić?

Co oznacza łuszczyca według Totalnej Biologii?

Łuszczyca w tym podejściu łączy się najczęściej z podwójną rozłąką, czyli z sytuacją, w której straciłaś kogoś lub coś bardzo ważnego, a potem doświadczyłaś tego ponownie. Chodzi o poczucie, że nie ma już powrotu i że tego, co było, nie da się odzyskać.

Medycznie łuszczyca to przewlekła choroba zapalna o podłożu immunologicznym, która objawia się czerwonymi, łuszczącymi się i często swędzącymi zmianami na skórze. Medycyna mówi o uwarunkowaniach genetycznych i o układzie odpornościowym. Z tej perspektywy patrzymy dodatkowo na historię życia: na straty, rozstania i momenty, w których zabrakło pocieszenia.

Taką podwójną rozłąką może być odejście bliskiej osoby, a po jakimś czasie kolejna strata. Rozwód, a zaraz potem wyprowadzka dzieci. Utrata pracy, domu albo zwierzęcia, które było członkiem rodziny, i poczucie, że nikt nie przyszedł z otuchą. Ciało rejestruje nie tylko samą stratę, ale też to, że przyszła drugi raz.

Dlaczego to skóra reaguje na rozłąkę?

Skóra reaguje, bo w tym podejściu symbolizuje kontakt z otoczeniem, bliskość i dotyk, zarówno fizyczny, jak i emocjonalny. To nasza granica ze światem i pierwsze miejsce, którym czujemy drugiego człowieka.

Kiedy coś w nas mówi „nigdy więcej tego bólu”, skóra może budować coś w rodzaju warstwy ochronnej. Łuszczyca to dosłownie grubsza, szybciej narastająca skóra. Z tej perspektywy ciało mówi wtedy: „nie chcę być już tak blisko, bo to boli, potrzebuję dystansu”.

Warto zobaczyć też drugą stronę tej historii. Problemy skórne mogą pojawiać się wtedy, gdy rozłąka się kończy, a nie tylko wtedy, gdy trwa. Tak to widzę w swojej pracy:

„Problemy skórne mówią o rozwiązaniu konfliktu. W zależności gdzie i jakie, ale to jest faza zdrowienia.”

- Agnieszka Madej-Uhl

Przykład z dzieckiem dobrze to pokazuje. Dziecko nie mogło być w ramionach mamy, bo mama wyjechała, albo jest raz u mamy, raz u taty. Kiedy wraca i się tuli, pojawiają się zmiany na skórze. Skóra, która do tej pory musiała wytrzymywać, nadbudowuje się nowym naskórkiem, a stary się złuszcza, swędzi i piecze.

Czy zaostrzenia łuszczycy mogą mieć związek z tym, co dzieje się w relacjach?

Z tej perspektywy tak: zaostrzenia warto zestawiać z tym, co działo się wcześniej w relacjach, zwłaszcza z rozstaniami i powrotami. Skóra często pokazuje, kiedy temat oddzielenia znowu się uruchamia albo kiedy kończy się kolejny jego etap.

Osoby, które noszą w sobie taką historię, często opisują podobne rzeczy. Trudno im tworzyć głębokie więzi, bo boją się utraty. Są bardzo wrażliwe na rozstania, odrzucenia i zniknięcia bliskich. Ukrywają cierpienie pod pozornym spokojem. Czują się niewidziane i niedotykane, choć bardzo potrzebują bliskości.

Nie chodzi o to, żeby każde zaostrzenie tłumaczyć emocjami. Chodzi o to, żeby zacząć zapisywać daty i zobaczyć, czy coś się powtarza. Ciało często mówi głośno to, czego boimy się wypowiedzieć.

Czy łuszczyca może być związana z historią rodu?

W pracy z emocjami patrzymy też na rodzinę, bo tematy rozłąki potrafią przechodzić z pokolenia na pokolenie. Jeśli w rodzie były wyjazdy, emigracje, wojenne rozdzielenia albo dzieci oddawane pod opiekę dziadków, ten temat może wracać w kolejnych pokoleniach.

Warto zapytać siebie, kto w Twojej rodzinie został od kogoś oddzielony i nie mógł tego przeżyć do końca. Czy mama albo babcia straciły kogoś dwa razy? Czy ktoś wyjechał i nie wrócił? Nie chodzi o szukanie winnych. Chodzi o zobaczenie, co jest Twoje, a co nosisz z lojalności wobec rodziny.

Poniżej kilka sytuacji, które możesz sprawdzić u siebie.

Sytuacja Możliwy konflikt Pytanie do siebie
Zmiany pojawiły się po drugiej stracie w krótkim czasie Podwójna rozłąka Kogo lub co straciłam dwa razy?
Po stracie nikt nie przyszedł z pocieszeniem Rozłąka bez otuchy Czy pozwoliłam sobie przeżyć żałobę?
Łuszczyca nasila się, gdy ktoś bliski wyjeżdża Lęk przed utratą kontaktu Czego się boję, kiedy ktoś odchodzi?
Zmiany wychodzą po powrocie bliskiej osoby Faza zdrowienia po rozłące Jaka rozłąka właśnie się skończyła?
Trzymasz ludzi na dystans, choć tęsknisz za bliskością Potrzeba ochrony przed kolejnym bólem Co by się stało, gdybym pozwoliła się dotknąć?

Jak sprawdzić, co stoi za Twoją łuszczycą?

Możesz zacząć od kilku prostych kroków. Weź kartkę i długopis, resztę zobaczymy razem.

  1. Zapisz, od kiedy. Wróć do miesięcy przed pierwszymi zmianami na skórze. Co wtedy działo się w relacjach, w rodzinie, w pracy? Kto odszedł, co się skończyło?
  2. Zrób oś zaostrzeń. Wypisz momenty, w których łuszczyca się nasilała, i obok każdego zapisz, co działo się tydzień, miesiąc wcześniej. Szukaj rozstań i powrotów.
  3. Nazwij obie straty. Jeśli widzisz podwójną rozłąkę, nazwij ją wprost jednym zdaniem: „Straciłam… a potem…”. Samo nazwanie często przynosi ulgę.
  4. Daj miejsce żałobie. Zapytaj siebie, czy po tych stratach był czas na smutek. Jeśli nie, możesz go sobie dać teraz, na przykład pisząc list do tego, co straciłaś.
  5. Zrób jeden krok w stronę bliskości. Wybierz jedną bezpieczną osobę i pozwól sobie na odrobinę więcej kontaktu: rozmowę, przytulenie, wspólny czas. Możesz robić to we własnym tempie.

Ten proces nie działa jak maść. Daje coś innego: zrozumienie, przed czym Twoje ciało próbuje Cię chronić, i możliwość, żeby wybrać inną ochronę.

Kiedy koniecznie iść do lekarza?

Nowe zmiany na skórze, szybkie rozprzestrzenianie się łuszczycy, zmiany obejmujące dużą część ciała, krostki, gorączka, silne pieczenie albo pękanie skóry, zmiany na paznokciach, a także ból, obrzęk czy sztywność stawów to sygnał, żeby najpierw sprawdzić to u lekarza lub dermatologa. Łuszczyca może dotyczyć także stawów, dlatego ból stawów przy łuszczycy warto zawsze zgłosić. Leczenia i leków nie odstawiamy na własną rękę, a praca z emocjami może iść obok.

Najczęstsze pytania

Czy łuszczyca zawsze ma przyczynę emocjonalną?

Nie w prosty sposób. Łuszczyca ma podłoże genetyczne i immunologiczne, które diagnozuje i leczy lekarz. W pracy z emocjami przyglądamy się temu, dlaczego pojawiła się albo nasiliła akurat w danym czasie. To uzupełnienie, a nie wyjaśnienie całej choroby.

Czy totalna biologia zastępuje leczenie łuszczycy?

Nie. Diagnozę stawia lekarz, a maści, leki i terapie zostają tam, gdzie są potrzebne. Totalna biologia nie jest metodą leczenia, tylko sposobem patrzenia na objaw przez historię życia. Oba podejścia mogą się dobrze uzupełniać.

Co to znaczy „podwójna rozłąka”?

To sytuacja, w której doświadczasz straty albo oddzielenia od kogoś lub czegoś ważnego, a potem przychodzi kolejna podobna strata. Często towarzyszy temu brak pocieszenia i poczucie, że nie ma już powrotu. Ciało reaguje nie tylko na stratę, ale też na jej powtórzenie.

Dlaczego łuszczyca pojawia się na łokciach, kolanach albo skórze głowy?

Miejsce na ciele może być dodatkową wskazówką, bo każda część ciała opowiada swoją historię. W tym wpisie skupiamy się na ogólnym temacie rozłąki, a nie na interpretacji każdego miejsca osobno. Warto zapisać, gdzie zmiany są najsilniejsze, i zestawić to z datami ich pojawienia się.

Czy stres może nasilać łuszczycę?

Wiele osób zauważa, że zmiany nasilają się w trudnych okresach, i warto powiedzieć o tym lekarzowi. Z tej perspektywy pytamy dokładniej, jaki to był stres: czy chodziło o rozstanie, odejście, wyjazd bliskiej osoby. Takie pytanie pomaga znaleźć konkretny temat zamiast ogólnego „stresu”.

Czy to moja wina, że mam łuszczycę?

Nie. Nikt świadomie nie wybiera choroby, a mechanizmy, o których piszemy, działają automatycznie. Zrozumienie, po co ciało to robi, nie jest szukaniem winy, tylko szansą, żeby zobaczyć swoją historię i mieć na nią większy wpływ.

Skóra może znowu być miejscem kontaktu

Łuszczyca to informacja, nie wyrok. Tak patrzy na ciało totalna biologia i tak możesz spojrzeć na nią Ty. Pokazuje miejsca, w których zabrakło pocieszenia po stracie, i ochronę, którą ciało zbudowało, żeby nie bolało drugi raz. Masz wpływ na to, jak dziś zaopiekujesz się tą historią, krok po kroku.

Jeśli temat skóry jest Ci bliski, zajrzyj też do wpisu o swędzeniu skóry albo o trądziku różowatym. Jeśli za Twoją historią stoi strata bliskiej osoby, pomocne może być nagranie webinaru „Po Stracie Ukochanej Istoty”. A jeśli chcesz sprawdzić, co Twoje ciało próbuje Ci powiedzieć, zapraszam Cię do quizu „Co mówi ciało”. Kilka pytań, bez oceniania.

O swoich doświadczeniach możesz porozmawiać z innymi na naszej grupie na Facebooku.

Ten artykuł nie zastępuje porady lekarskiej. Pracujemy na poziomie emocji, przekonań i historii rodowych. W przypadku problemów zdrowotnych skontaktuj się z lekarzem.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk