Dziecko ciągle się obija. Sińce, zadrapania, guzy. To nie są przypadki.

Totalna.

„Co chwilę sobie coś robi: rozcięta broda, zadrapany palec, nabity guz.” Pytanie Edyty z czatu – i odpowiedź, która wszystko zmienia.


Pytanie z webinaru

Edyta zadała mi pytanie, w którym słychać było zmęczenie:

„Dziecko co chwilę sobie coś robi. Rozcięta broda, zadrapany palec, nabity guz.”

To są te dzieci, które rodzice opisują zwyczajem: „klutz”, „niezgrabne”, „zawsze w bandażach”, „chodzi i czegoś nie widzi”. Lekarze mówią: faza, koordynacja, wyrośnie. Nauczyciele: „pewnie wzrok do sprawdzenia”. Babcia: „bo go dobrze nie patrzysz”.

A ja Ci powiem, czego nie powiedzą Ci ani lekarz, ani nauczyciel, ani babcia.

To nie są przypadki.


Każdy „wypadek” jest wyborem umysłu

Powiedziałam Edycie tak:

„Te wypadki i przypadki to nie jest tak, że to nam się dzieje i to jest randomowe. Umysł z jakiegoś powodu wyłącza swoją uważność na chwilę. Czyli jak wie, że jest gorące, to trzeba tę rękę zabrać, ale czasami czegoś nie zauważy i się podpniemy, i się wywrócimy. Mamy rozwiązanie pewnej sytuacji.”

Wyjaśniam.

Nasz mózg w każdej sekundzie monitoruje otoczenie. Wie, gdzie jest stół, gdzie jest krawędź, gdzie jest mokra podłoga. To dzieje się na poziomie podświadomym – tysiące mikrokalkulacji, których nawet nie zauważasz.

Kiedy ktoś (dorosły lub dziecko) wpada na coś, przewraca się, nadtłucze sobie palec, rozcina brodę – to nie jest tak, że umysł „nie zauważył”. To jest tak, że umysł na sekundę wyłączył uważność. Bo to mu się w tym momencie do czegoś przydało.

To brzmi nieintuicyjnie. Ale to jest mechanizm, który widać u wielu klientek.


Po co umysł „robi” wypadek

Powiedziałam Edycie dalej:

„To jest wybór, żeby tę sytuację zakończyć w pewien konkretny sposób. Bo np. nie muszę iść dalej i robić coś, czego nie chcę. Albo jak się to zadzieje, to się energia rozładowuje i nie muszę przetwarzać tego problemu. Albo idę i uderzę się w palec u nogi i przestaję myśleć o tym, żeby coś w życiu zmienić.”

Każdy wypadek rozwiązuje coś dla umysłu. Daje pretekst. Daje przerwę. Daje rozładowanie. Daje powód, żeby:

  • Nie iść tam, gdzie nie chcę iść (bo skręciłam kostkę).
  • Nie myśleć o tym, o czym nie chcę myśleć (bo teraz boli mnie głowa od guza).
  • Dostać uwagę, której bym inaczej nie dostała (bo płaczę i mama mnie tuli).
  • Zatrzymać czas, w którym dzieje się coś trudnego (bo jest dramat z plastrami i jodyną).

To jest biologicznie sensowne. To nie jest „dziecko jest niezgrabne”. To jest „dziecko ma do rozwiązania jakąś sytuację, której inaczej nie umie rozwiązać”.

I jeśli „dziecko” jest do dziesiątego roku życia – to nie jest problem dziecka. To jest sygnał o tym, co dzieje się wokół.


Góra ciała – tata. Dół ciała – mama.

Edyta wymieniła trzy konkretne urazy: rozcięta broda, zadrapany palec, nabity guz. I tu pojawia się detal, którego u terapeuty raczej nie usłyszysz:

„To, co się dzieje w górnej części ciała, czyli od bioder w górę, dotyczy ojca, historii z ojcem. A w dół – to jest z mamą.”

Czyli:

Górna część ciała (głowa, twarz, kark, ramiona, klatka, ręce, dłonie, do bioder) – to jest linia ojca. Historie z partnerem. Z własnym tatą. Z męskością w rodzie. Co się tam dzieje, czego nie powiedziałaś, czemu jesteś poddenerwowana.

Dolna część ciała (biodra w dół, pośladki, nogi, kolana, stopy) – to jest linia matki. Historie z mamą. Z babcią. Z kobiecością w rodzie. Co tam wisi, czego nie domknęłaś, gdzie się nie ruszasz w swoim życiu.

Edyta wymieniła trzy urazy, wszystkie powyżej bioder (broda, palec – dłoń, guz – głowa). I zadałam jej pytanie, które chcę zadać i Tobie:

„Jaki masz temat dotyczący ojca? Czego mu nie mówisz? Na co się złościsz? Z jakiego powodu wyładowuje się ta energia? O co chodzi? Co się dzieje między mamą a tatą dziecka?”

Bo jeśli urazy dziecka koncentrują się w górnej części ciała – tam, w linii ojca, jest temat do zobaczenia. Jeśli koncentrują się w dolnej – tam jest temat z linii matki.

To nie jest mistycyzm. To jest mapa. I dzieci – bez słów – tę mapę pokazują.


Co warto sobie zadać dziś wieczorem

Jeśli Twoje dziecko ma serie wypadków – nie pojedyncze stłuczenie, tylko serię – zatrzymaj się i zadaj sobie cztery pytania:

1. Kiedy te wypadki się zaczęły?

To jest ważny detal. Bo jeśli zaczęły się 6 miesięcy temu – to coś się 6 miesięcy temu wydarzyło u Ciebie. Może to nie był wielki dramat. Może to była zmiana pracy, kłótnia z mamą, coś, co Cię pchnęło, a Ty to zignorowałaś.

2. Gdzie konkretnie dziecko się obija?

Czy urazy są głównie nad biodrami (linia ojca)? Czy pod biodrami (linia matki)? Czy może jakaś konkretna część ciała wraca – bo wtedy to jest jeszcze konkretniejsza wskazówka.

3. Co się działo chwilę przed wypadkiem?

Tu jest klucz. Powiedziałam Edycie:

„Jak coś takiego się dzieje, zwróć uwagę co chwilę wcześniej myślałaś, o czym chwilę wcześniej się działo w Twoim życiu, jaki był temat, wątek, na który szukałaś odpowiedzi.”

Bo wypadki dziecka odpalają się dokładnie wtedy, kiedy Ty – mama – jesteś w środku jakiejś emocji, jakiegoś dylematu, jakiegoś niedopowiedzenia. Dziecko biologicznie czuje, że Ty jesteś w trybie alarmu, i dorzuca swoją wersję alarmu, żeby Cię z tego stanu wyciągnąć.

4. Co dzieje się po wypadku?

Czy zwalniasz wtedy ze swoich obowiązków? Czy odwołujesz coś, czego i tak nie chciałaś robić? Czy partner wreszcie przyjeżdża do domu wcześniej? Czy babcia wreszcie pomaga? Bo jeśli wypadek rozwiązuje coś dla całego systemu – to umysł dziecka to zauważył i nauczył się: tak działa.

To nie jest „manipulacja”. Dziecko nie kombinuje świadomie. Jego ciało po prostu uruchamia mechanizm, który działa w danym układzie rodzinnym.


Co możesz dziś zrobić

Po pierwsze: nie strofuj dziecka, że „znowu się obiło”. To go niczego nie nauczy. Dziecko nie wybiera świadomie wypadków.

Po drugie: następnym razem, kiedy się obije, zatrzymaj się. Zamiast od razu lecieć po plaster – daj sobie 30 sekund. Zapytaj siebie:
„Co ja teraz przeżywałam, kiedy on/ona się obił?”
„Co w moim życiu jest teraz nierozwiązane?”
„Co bym chciała powiedzieć, ale nie mówię?”

Po trzecie: prowadź zapis przez tydzień. Data wypadku. Co się zadziało chwilę wcześniej u Ciebie. Czy uraz był nad czy pod biodrami. Po tygodniu zobaczysz wzór. I ten wzór będzie informacją.

Po czwarte: pozwól sobie wyrazić to, co się w Tobie kotłuje. Bo dopóki to siedzi w Tobie – ciało dziecka będzie to rozładowywać za Ciebie.


To nie jest mistycyzm. To jest biologia.

Wiem, że tekst, który łączy „rozciętą brodę dziecka” z „niewyrażonym żalem do partnera” może brzmieć egzotycznie. Ale to nie jest ezoteryka. To jest opisany w pracach epigenetycznych mechanizm, w którym ciało dziecka odczytuje stan układu nerwowego matki bezpośrednio, bez słów. I reaguje.

Ja widzę ten mechanizm na konsultacjach codziennie. Mama zaczyna pracować ze sobą – dziecko przestaje się obijać. Bez ćwiczeń koordynacji, bez wizyty u okulisty, bez „obijań fazy”. Po prostu – kiedy w mamie jest spokojniej, w ciele dziecka jest spokojniej. I uważność wraca.

Ty możesz to przetestować na sobie.


Jeśli chcesz pójść dalej

W czwartek 7 maja o 19:00 prowadzę darmowy webinar „Emocje Dziecka To Lustro Twojej Złości – 3 sposoby, jak przerwać krzyk pokoleń”.

Pokażę Ci pełną mapę: jak ciało dziecka czyta Twoje emocje, jak rozpoznawać wzorce w urazach, jak czytać sen, krzyk i agresję. Plus dwa narzędzia, które tutaj się nie zmieściły: praca z linią rodu i szeptanki, czyli mówienie do dziecka, które zwalnia je z noszenia tego, co nie jest jego.

Zapis: https://ogarnijsieizacznijzyc.pl/s/webinar-emocje-twojego-dziecka

🍀
Agnieszka Madej-Uhl
Psychoterapeutka, szamanka i założycielka Ogarnij Się i Zacznij Żyć

Picture of Autor: Agnieszka Madej-Uhl

Autor: Agnieszka Madej-Uhl

Przez blisko dwie dekady specjalizuję się w pomaganiu ludziom w nawiązywaniu głębszego kontaktu ze sobą oraz własną podświadomością. Moja wiedza nie jest wyłącznie teoretyczna - to synteza doświadczeń z licznych kursów, warsztatów i książek, wzbogacona o praktyczne weryfikowanie każdej metody na własnym doświadczeniu.

Głęboko wierzę, że skuteczne dzielenie się wiedzą z innymi możliwe jest jedynie wtedy, gdy teoria zostaje przekształcona w praktykę. Ten fundament pozwala mi oferować autentyczne i sprawdzone podejście w pracy z klientami.

W mojej praktyce łączę różnorodne metody terapeutyczne. Podstawę stanowią Totalna Biologia oraz Recall Healing, które uzupełniam narzędziami z Psychoterapii Zorientowanej na Proces, zasadami HUNY, numerologią oraz technikami uwalniania emocji. Wśród stosowanych przeze mnie metod znajdują się również EFT Tapping, różne formy medytacji, regressingu oraz elementy Programowania Neurolingwistycznego (NLP).

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Zapis na webinar na Żywo 50%

Ostatnia prosta!​

Uzupełnij formularz danymi i przejdź dalej!

Zapis na webinar na Żywo 50%

Ostatnia prosta!​

Uzupełnij formularz danymi i przejdź dalej!