Totalna.

Dziecko ciągle się obija. Sińce, zadrapania, guzy. To nie są przypadki.

W skrócie: Totalna biologia widzi w dziecku, które ciągle się obija, rozcina brodę czy nabija guzy, umysł, który na chwilę wyłącza uważność, bo wypadek coś rozwiązuje: rozładowuje napięcie albo przerywa trudną sytuację. U dzieci do dziesiątego roku życia szukamy źródła u rodziców, a miejsce urazu podpowiada, czy chodzi o historię z ojcem, czy z mamą.

Rozcięta broda w poniedziałek, zdarty palec w środę, guz na czole w sobotę. Apteczka stoi na wierzchu, a Ty słyszysz od otoczenia: taka faza, niezgrabne dziecko, wyrośnie. Może tak. A może za tą serią siniaków i zadrapań kryje się coś, czego nikt jeszcze nie zauważył.

Zobaczmy razem, jak na takie „przypadki” można spojrzeć z innej strony. Nie zamiast pediatry, tylko obok niego, z jednym pytaniem, które zwykle nie pada: co działo się w rodzinie, kiedy dziecko zaczęło się obijać?

Dlaczego dziecko ciągle się obija?

W tym podejściu wypadki i drobne urazy nie są przypadkowe: umysł z jakiegoś powodu wyłącza na chwilę uważność. Na co dzień mózg bezbłędnie pilnuje, gdzie jest krawędź stołu, schodek czy mokra podłoga. Kiedy nagle „nie zauważa”, to znaczy, że ten moment coś dla niego rozwiązuje.

„Słuchajcie, te wypadki i przypadki to nie jest tak, że to nam się dzieje i to jest randomowe. Umysł z jakiegoś powodu wyłącza swoją uważność na chwilę, czyli jak wie, że jest gorące to trzeba tą rękę zabrać, ale czasami czegoś nie zauważy i się podpniemy i się wywrócimy.”

- Agnieszka Madej-Uhl

To pytanie usłyszałam na webinarze od jednej z mam: dziecko co chwilę sobie coś robi, rozcięta broda, zadrapany palec, nabity guz. W jej głosie było słychać zmęczenie. I bardzo dobrze to rozumiem, bo seria drobnych urazów potrafi wyczerpać bardziej niż jeden poważny.

Co wypadek może rozwiązywać dla umysłu?

Wypadek bywa wyborem umysłu, żeby zakończyć jakąś sytuację w konkretny sposób. Daje przerwę, pretekst albo rozładowanie energii, której nie da się inaczej wyrazić.

Może to wyglądać tak:

  • nie trzeba iść dalej i robić czegoś, czego się nie chce, bo boli kolano,
  • napięcie rozładowuje się w jednym momencie i nie trzeba już przetwarzać problemu,
  • uderzenie w palec przerywa myślenie o tym, co w życiu warto zmienić,
  • dziecko dostaje uwagę i przytulenie, których w tym dniu brakowało,
  • cały dom na chwilę się zatrzymuje, bo trzeba szukać plastrów.

Dziecko nie robi tego świadomie i nie „manipuluje”. Jego ciało uruchamia mechanizm, który w danym układzie rodzinnym po prostu działa. Dlatego strofowanie, że „znowu się obiło”, niewiele zmienia.

Dlaczego u małego dziecka szukamy źródła u rodziców?

Dzieci do dziesiątego roku życia nie mają jeszcze własnych konfliktów, tylko pokazują to, co dzieje się między mamą a tatą. To, czego dorośli nie rozumieją, z czym się zmagają i czego nie mówią na głos, dziecko potrafi wyrazić ciałem.

Nie chodzi o to, że wszystko jest „przez Ciebie”. Chodzi o to, że masz tu realny wpływ. Jeśli seria urazów zaczęła się w konkretnym momencie, warto sprawdzić, co wtedy działo się u Ciebie: zmiana pracy, kłótnia z mamą, napięcie z partnerem, decyzja, którą odkładasz. Często to nie jest wielki dramat, tylko coś, co zignorowałaś, bo „trzeba było jechać dalej”.

Więcej o tym, jak dziecko pokazuje emocje dorosłych, piszę we wpisie o tym, dlaczego dziecko „choruje za Ciebie”.

Czy ma znaczenie, gdzie dziecko się uderza?

Tak, miejsce urazu jest wskazówką. To, co dzieje się w górnej części ciała, od bioder w górę, dotyczy ojca i historii z ojcem. To, co od bioder w dół, dotyczy mamy.

Górna część ciała to głowa, twarz, broda, kark, ramiona, ręce i dłonie. Tu pytamy o linię taty: o relację z partnerem, z własnym ojcem, o to, czego nie mówisz mężczyźnie, na co się złościsz. Dolna część to biodra, pośladki, nogi, kolana i stopy. Tu pytamy o linię mamy: o relację z własną mamą, z babcią, o to, gdzie w życiu stoisz w miejscu.

W historii z webinaru wszystkie trzy urazy były powyżej bioder: broda, palec u ręki i guz na głowie. Dlatego pierwsze pytania dotyczyły ojca. Jaki masz temat dotyczący taty dziecka albo swojego taty? Czego mu nie mówisz? Z jakiego powodu wyładowuje się ta energia? Co dzieje się między mamą a tatą dziecka?

Gdzie jest uraz Czyja linia Pytanie do siebie
Głowa, czoło, broda Ojciec, historia z ojcem Czego nie mówię tacie dziecka albo swojemu tacie?
Dłonie, palce, ręce Ojciec, historia z ojcem Na co się złoszczę, a nie pozwalam sobie tego wyrazić?
Ramiona, plecy, klatka Ojciec, męska linia rodu Co między mną a partnerem zostało niedopowiedziane?
Kolana, nogi, stopy Mama, historia z mamą Gdzie w życiu stoję w miejscu, choć chcę iść dalej?
Biodra, pośladki Mama, kobieca linia rodu Co wisi niedomknięte między mną a moją mamą?

Jak sprawdzić, co stoi za urazami dziecka?

Możesz zacząć od kilku prostych kroków. Weź kartkę i długopis - resztę zobaczymy razem.

  1. Ustal, kiedy to się zaczęło. Jeśli seria urazów trwa od kilku miesięcy, wróć myślami do tego czasu. Co się wtedy wydarzyło u Ciebie, w związku, w pracy, w relacji z rodzicami?
  2. Zapisz, gdzie dziecko się obija. Czy urazy są głównie nad biodrami, czy pod nimi? Czy wraca jedno konkretne miejsce? To już jest wskazówka.
  3. Sprawdź, co było chwilę wcześniej. Przy kolejnym wypadku zwróć uwagę, o czym myślałaś, jaki temat był wtedy w Twoim życiu, na jakie pytanie szukałaś odpowiedzi.
  4. Zobacz, co dzieje się po wypadku. Czy coś zostaje odwołane? Czy partner wcześniej wraca do domu? Czy babcia wreszcie pomaga? Jeśli wypadek coś rozwiązuje dla całej rodziny, umysł dziecka mógł się tego nauczyć.
  5. Prowadź krótki dziennik przez tydzień. Data, miejsce urazu, co się działo u Ciebie. Po kilku dniach zwykle widać powtarzający się wzór.
  6. Daj ujście temu, co się w Tobie kotłuje. Rozmowa, zapisanie, powiedzenie na głos tego, co trzymasz w środku. Kiedy w mamie jest spokojniej, dziecko nie ma już czego rozładowywać za nią.

Te kroki nie zastąpią opieki medycznej. Dają coś innego: zrozumienie, co w Waszej rodzinie jest do zobaczenia.

Kiedy koniecznie iść do lekarza?

Jeśli siniaki pojawiają się bez uderzenia albo w nietypowych miejscach, dziecko jest blade, osłabione, szybko się męczy, krwawi z nosa lub dziąseł, często się przewraca, potyka albo wydaje się nie widzieć przeszkód, to sygnał, żeby najpierw sprawdzić to u pediatry. Tak samo po uderzeniu w głowę, po którym pojawiają się wymioty, senność, ból głowy albo dziwne zachowanie. Lekarz może wykluczyć przyczyny, które wymagają leczenia, a praca z emocjami może iść obok.

Najczęstsze pytania

Dlaczego moje dziecko ciągle się obija i przewraca?

Z perspektywy pracy z emocjami chodzi o chwilowe wyłączenie uważności, które coś rozwiązuje: rozładowuje napięcie, przerywa trudną sytuację albo daje uwagę. U małych dzieci szukamy źródła w tym, co dzieje się między rodzicami. Jednocześnie warto wykluczyć u lekarza przyczyny fizyczne, takie jak wzrok czy koordynacja.

Czy to znaczy, że to moja wina?

Nie. Nikt nie wybiera świadomie napięć, które nosi, a dziecko nie wybiera świadomie wypadków. Chodzi o to, żeby zobaczyć mechanizm i dostać do ręki coś, na co masz wpływ. Wina zamyka temat, a zrozumienie go otwiera.

Co oznacza rozcięta broda albo guz na głowie?

To urazy w górnej części ciała, więc w tym podejściu kierują uwagę na ojca i historię z ojcem. Warto zapytać, co dzieje się między Tobą a tatą dziecka albo między Tobą a Twoim tatą. Uraz głowy zawsze warto też pokazać lekarzowi, jeśli pojawiają się niepokojące objawy.

Co, jeśli dziecko najczęściej obija kolana i nogi?

Dolna część ciała łączy się z mamą i linią kobiet w rodzie. Warto przyjrzeć się relacji z własną mamą i temu, gdzie w życiu stoisz w miejscu. Pomocne bywa pytanie, co chciałabyś zrobić inaczej, a wciąż odkładasz.

Czy dziecko robi to specjalnie, żeby zwrócić uwagę?

Nie w świadomy sposób. Ciało dziecka uruchamia mechanizm, który w danym układzie rodzinnym działa, na przykład przynosi przytulenie albo zatrzymuje kłótnię. Dlatego zamiast karcić, lepiej zatrzymać się i sprawdzić, co działo się chwilę wcześniej.

Mnie też ciągle zdarzają się siniaki i stłuczki. Czy to ten sam mechanizm?

U dorosłych mechanizm jest podobny, tylko konflikty są już własne. Drobne kontuzje często zatrzymują nas wtedy, gdy pędzimy tam, gdzie nie chcemy iść. Więcej o tym przeczytasz we wpisie o siniakach i o wypadkach jako ujściu dla energii.

Jak długo obserwować, zanim coś zobaczę?

Często wystarczy tydzień zapisków, żeby zauważyć pierwszy wzór. Czasem potrzeba kilku tygodni, bo tematy dorosłych są ułożone warstwami. Nie ma jednej miary, ale każdy zapis przybliża Cię do odpowiedzi.

Dziecko pokazuje, co jest do zobaczenia

Seria siniaków i zadrapań to nie zawsze tylko pech albo „taka faza”. Totalna biologia proponuje spojrzeć na nią jak na mapę: miejsce urazu i moment, w którym się zdarzył, podpowiadają, gdzie w rodzinie jest napięcie. Masz wpływ na to, co z tą informacją zrobisz. Każda rozmowa, którą przestajesz odkładać, i każda emocja, której pozwalasz wyjść, zmienia atmosferę w domu.

Jeśli chcesz mieć sposób, żeby rozmawiać z podświadomością dziecka, zajrzyj do wpisu o szeptankach dla dzieci. Jeśli chcesz zrozumieć, jak czytać ciało i zachowanie dziecka krok po kroku, sprawdź kurs „Totalna Biologia dla Rodziców”. A jeśli chcesz zacząć od siebie, zapraszam Cię do quizu „Co mówi ciało”.

Ten artykuł nie zastępuje porady lekarskiej. Pracujemy na poziomie emocji, przekonań i historii rodowych. W przypadku problemów zdrowotnych skontaktuj się z lekarzem.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk