Totalna Biologia, kobieta trzymająca kubek, zatoki, konflikt emocjonalny, zdrowie, terapia, relaks, naturalne leczenie.

Zatoki według Totalnej Biologii: jaki konflikt emocjonalny za nimi stoi?

W skrócie: Totalna biologia łączy zatkane zatoki i nawracające zapalenie zatok ze złością i frustracją, której nie wypowiadasz: „jestem wkurzona, już mam dość”. Często chodzi o sytuację, w której ktoś nie pozwala Ci myśleć, być i działać po swojemu, a Ty w niej trwasz. To spojrzenie działa obok medycyny, nie zamiast niej.- Agnieszka Madej-Uhl, psychoterapeutka i konsultantka Totalnej Biologii, autorka projektu Ogarnij Się i Zacznij Żyć

Znasz to uczucie, kiedy budzisz się z ciężką głową, nos jest zatkany, a zatoki bolą przy każdym pochyleniu? Krople pomagają na kilka dni, antybiotyk na kilka tygodni. A potem zapalenie wraca, często w tym samym miesiącu, przy tym samym projekcie albo po tych samych odwiedzinach.

Zobaczmy razem, co może się za tym kryć. Nie po to, żeby zastąpić laryngologa, tylko żeby dołożyć pytanie, którego zwykle nikt nie zadaje: co działo się w Twoim życiu chwilę przed tym, jak zatoki się zablokowały?

Co oznaczają zatoki według Totalnej Biologii?

Zatoki w tym podejściu mówią o złości i frustracji na głębokim poziomie. Jesteś na kogoś albo na coś wkurzona, masz tego dość, a jednocześnie nic z tym nie robisz i dalej w tym trwasz.

Bardzo często w tle jest sytuacja, w której ktoś nie pozwala Ci myśleć, być i działać po swojemu. Szef, który narzuca sposób pracy. Rodzina, przy której trzeba być grzeczną. Związek, w którym Twoje zdanie się nie liczy. Złość jest, ale nie ma dla niej miejsca, więc ciało znajduje własny sposób, żeby ją pokazać.

„Zatoki i historie związane z zatkanymi zatokami mówią, że jestem wkurzona, już mam dość.”

- Agnieszka Madej-Uhl

Z tej perspektywy objaw nie jest przypadkiem ani karą. Jest informacją. Nos i zatoki reagują na to, czym „oddychasz” na co dzień, czyli na atmosferę wokół Ciebie.

Dlaczego zapalenie zatok wraca w pracy albo przy szefie?

Zapalenie zatok często wraca tam, gdzie trzeba się podporządkować i znosić coś, na co nie masz zgody. Wchodzisz do biura, słuchasz starszych stopniem, godzisz się na coś, o czym wiesz, że nie ma sensu. Zatoki zaczynają boleć. I wtedy, usprawiedliwiona, możesz wyjść do domu.

Ciało znalazło rozwiązanie. Nieidealne, ale skuteczne: objaw wyciąga Cię z miejsca, w którym nie chcesz być. Ciekawe jest też to, że złość na szefa albo szefową bywa dokończeniem starej historii z ojcem. Płeć szefa nie ma tu znaczenia. Umysł próbuje w dorosłym życiu znaleźć inne rozwiązanie dla czegoś, co zaczęło się dużo wcześniej.

Na jednym z webinarów opowiadałam historię Beaty. Jej zatoki zatykały się regularnie, niezależnie od pory roku i bez stwierdzonej alergii. Z czasem zauważyła, że dzieje się to zawsze wtedy, gdy robi coś wbrew sobie: słucha szefa i znowu godzi się na raport, który co kwartał powtarzano w ten sam, bezsensowny sposób. W jej rodzinie nikt nie mówił „nie”. Wszyscy byli grzeczni i podporządkowani, a gniew i sprzeciw nie miały prawa istnieć. Ciało Beaty znalazło sposób, żeby ten sprzeciw wyrazić.

Co mówi zatkany nos i katar?

Zatkany nos i katar w tym podejściu też łączą się ze złością i z tym, że czegoś masz serdecznie dość. Katar może też pokazywać, że jesteś w środowisku, w którym ludzie się kłócą, i nie chcesz już tego wdychać.

Jest jeszcze drugi odcień: katar pojawia się, gdy coś „śmierdzi”, coś wydaje się podejrzane albo czegoś się obawiasz. Czasem wystarczy wejść do jakiegoś miejsca, żeby zacząć ciągnąć nosem, bo umysł spodziewa się tych samych dyskusji, tych samych reakcji i tych samych historii co zawsze.

Dlatego warto sprawdzić, kiedy dostajesz katar i co działo się kilka chwil wcześniej. Gdzie weszłaś? Z kim rozmawiałaś? Na co czekałaś z napięciem?

Dlaczego zatoki bolą „po wszystkim”?

Zatoki często dają o sobie znać dopiero wtedy, gdy trudna sytuacja się kończy. Kiedy robisz to, czego nie chcesz, całe ciało się spina i działa. Potem odchorowuje, czyli wchodzi w fazę zdrowienia.

Stąd zapalenie po zamknięciu projektu, po świętach u rodziny albo w pierwszy dzień urlopu. Zamiast pytać tylko „czym się zaraziłam?”, możesz zapytać też: co się właśnie skończyło i co trzymało mnie w napięciu chwilę wcześniej?

Jeśli powielasz te same sytuacje albo wciąż chodzisz w miejsca, do których już nie chcesz chodzić, organizm reaguje za każdym razem tak samo. Ten sam szef, ten sam raport, to samo zapalenie. Jak w zegarku powtarza się sekwencja zdarzeń.

Czy u dziecka zapalenie zatok i emocje łączą się tak samo?

Tak, u dzieci i nastolatków ten mechanizm bywa bardzo podobny. Nawracające infekcje zatok i ciągły katar u dziecka mogą mówić o tym, że się wkurza i ma dość, na przykład kłótni w domu.

Wtedy pytanie dotyczy całej rodziny: czy rodzice się kłócą? Jak się w domu żyje? Gdzie dziecko chodzi i z kim spędza czas? Warto też zajrzeć do siebie i zobaczyć, co działo się u Ciebie, kiedy byłaś w wieku, w którym jest teraz Twoje dziecko.

Poniżej kilka typowych sytuacji, które możesz sprawdzić u siebie.

Sytuacja Możliwy konflikt Pytanie do siebie
Zatoki blokują się przed tym samym zadaniem w pracy Robisz coś wbrew sobie i nic z tym nie robisz Na co się godzę, choć wiem, że nie ma sensu?
Ból pojawia się przy szefie albo szefowej Podporządkowanie, stara historia z ojcem Kogo mi ta osoba przypomina?
Katar zaczyna się, gdy wchodzisz do konkretnego domu Obawa przed tymi samymi dyskusjami Czego się tam spodziewam?
Zapalenie przychodzi po zakończeniu trudnego okresu Faza zdrowienia po długim napięciu Co się właśnie skończyło?
Dziecko ma ciągły katar i infekcje zatok Złość i dość kłótni w otoczeniu Jak się u nas w domu żyje?

Jak sprawdzić, co stoi za Twoimi zatokami?

Możesz zacząć od kilku prostych kroków. Weź kartkę i długopis - resztę zobaczymy razem.

  1. Znajdź wzorzec. Zapisz, kiedy i w jakich okolicznościach zatoki się zatykają: pora roku, miejsce, ludzie. Co działo się chwilę wcześniej?
  2. Dokończ zdanie o złości. „Jestem wkurzona na…” - napisz to szczerze, choćby tylko dla siebie. Złość, której nikt nie słyszy, dalej szuka ujścia.
  3. Nazwij, czego masz dość. Jedna konkretna sytuacja wystarczy. Raport, rozmowa, zasada w domu, rola, którą grasz od lat.
  4. Sprawdź, czy w rodzinie wolno było powiedzieć „nie”. Zastanów się, czy gniew i sprzeciw miały u Was prawo istnieć, czy wszyscy byli grzeczni i podporządkowani.
  5. Zrób jeden ruch w stronę „po swojemu”. Postaw małą granicę, zaproponuj inny sposób pracy, odmów jednej rzeczy. Masz prawo czuć złość i masz prawo coś z nią zrobić.

Ten proces nie działa jak kropla do nosa. Daje coś innego: zrozumienie, co jest Twoje, a co nosisz od lat, bo „tak się u nas robiło”.

Kiedy koniecznie iść do lekarza?

Wysoka gorączka, silny ból twarzy albo głowy, obrzęk wokół oka, pogorszenie widzenia, sztywność karku, ropna wydzielina utrzymująca się dłużej niż kilka dni albo objawy, które nasilają się zamiast mijać, to sygnał, żeby najpierw sprawdzić to u lekarza. Tak samo przy częstych nawrotach zapalenia w ciągu roku. Laryngolog może wykluczyć przyczyny, które wymagają leczenia, a praca z emocjami może iść obok.

Najczęstsze pytania

Czy zatoki zawsze oznaczają złość?

Nie zawsze. Zapalenie zatok może mieć przyczyny infekcyjne, alergiczne albo anatomiczne, które ocenia lekarz. Złość i poczucie „mam dość” to najczęstszy trop w pracy z emocjami, ale sprawdzasz go na swoich faktach, nie przyjmujesz na wiarę.

Co, jeśli zapalenie zatok ma podłoże alergiczne?

Wtedy warto spojrzeć także na samą alergię. Alergie pojawiają się w konkretnych momentach i na konkretne rzeczy, więc pytanie brzmi: kiedy i przy czym objawy się nasilają? Przy alergii na pleśń mówię o smutku i pytam, gdzie była pleśń, kiedy byłaś dzieckiem, i gdzie było wtedy bardzo smutno.

Czy to zastępuje leczenie laryngologiczne?

Nie. Zatoki diagnozuje i leczy lekarz, a leki, płukanie i zabiegi zostają tam, gdzie są potrzebne. Totalna biologia nie jest metodą leczenia, tylko sposobem patrzenia na objaw przez historię życia. To spojrzenie dokłada pytanie, dlaczego zapalenie wraca właśnie w tych okolicznościach.

Dlaczego zatoki bolą mnie od kilku miesięcy bez przerwy?

Z tej perspektywy to znak, że coś wkurza Cię od paru miesięcy i cały czas wraca. Warto zapytać siebie wprost: na co tak się wkurzam? Co od tego czasu się zmieniło w pracy, w domu albo w relacji?

Czy ból zatok i ból głowy mówią o tym samym?

Nie do końca. Zatoki łączą się przede wszystkim ze złością i poczuciem „mam dość”, a ból głowy i migrena z tym, jak radzisz sobie z trudnymi historiami. W praktyce te objawy często pojawiają się razem, więc warto obserwować oba. Więcej przeczytasz we wpisie o bólu głowy, do którego link znajdziesz niżej.

Ile trwa, zanim coś się zmieni?

To zależy od tego, jak długo nosisz daną sytuację i czy możesz coś w niej zmienić. Czasem samo nazwanie złości przynosi ulgę. Czasem potrzeba zmiany w pracy albo w relacji. Nie ma jednej miary i nikt uczciwy nie obieca Ci terminu.

Twoje zatoki nie są przeciwko Tobie

Zatkane zatoki to informacja, nie wyrok. Pokazują miejsce, w którym masz dość, a jeszcze nic z tym nie zrobiłaś. Masz wpływ na to, co z tą informacją zrobisz: możesz nazwać złość, postawić granicę i zacząć działać po swojemu.

Jeśli razem z zatokami wraca też ból głowy, zajrzyj do wpisu o bólu głowy, a przy częstym katarze do wpisu o katarze. Historię Beaty i wzorzec „mam dość i nic z tym nie robię” omawiam szerzej w nagraniu webinaru o synchroniczności. A jeśli chcesz sprawdzić, co Twoje ciało próbuje Ci powiedzieć, zapraszam Cię do quizu „Co mówi ciało”. Kilka pytań, bez oceniania.

Ten artykuł nie zastępuje porady lekarskiej. Pracujemy na poziomie emocji, przekonań i historii rodowych. W przypadku problemów zdrowotnych skontaktuj się z lekarzem.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk