W skrócie: Dwie osoby patrzą na to samo saldo i widzą co innego, bo umysł nie pokazuje liczb wprost, tylko przepuszcza je przez filtr przekonań, doświadczeń i emocji. Totalna biologia i praca z rodem pokazują, że ten filtr w dużej części pochodzi z domu rodzinnego i poprzednich pokoleń. Kiedy go zauważysz, przestaje działać automatycznie.- Agnieszka Madej-Uhl, psychoterapeutka i konsultantka Totalnej Biologii, autorka projektu Ogarnij Się i Zacznij Żyć
Otwierasz aplikację banku. Ta sama kwota, która przy pierwszej wypłacie dawała skrzydła, dziś wywołuje ścisk w brzuchu. Koleżanka z podobnymi zarobkami mówi, że „jakoś się kręci”, a Ty czujesz, że zawsze jest za mało i na pewno zabraknie.
Zobaczmy razem, skąd bierze się ta różnica. Nie po to, żeby udawać, że rachunków nie ma, tylko żeby zobaczyć, co dzieje się między liczbą na ekranie a tym, co czujesz, kiedy na nią patrzysz.
Dlaczego dwie osoby widzą to samo saldo zupełnie inaczej?
Bo saldo to tylko liczby, a rzeczywistość finansową tworzy dopiero ich interpretacja. Wyciąg z konta plus to, co o nim myślisz i czujesz, to Twoja rzeczywistość finansowa, niezależnie od kwoty.
Na jednym z moich webinarów o finansach zadałam uczestniczkom proste pytanie: kiedy patrzysz na swoje konto, co widzisz - brak, ograniczenie i niemożliwość, czy możliwość, przepływ i obfitość? Czat zalała fala odpowiedzi. Zdecydowana większość brzmiała: brak. Kilka osób odpowiedziało: przepływ. Czy miały większe salda? Niekoniecznie. Patrzyły przez inny filtr.
„Twój mózg od razu daje tobie interpretację, dobrze, niedobrze, mało, niemało, zmartwienie czy radość. I to jest twoją finansową rzeczywistością.”
- Agnieszka Madej-Uhl
Dlatego dwie osoby mogą patrzeć na identyczne saldo i żyć w dwóch zupełnie różnych rzeczywistościach. Jedna podejmuje decyzje z lęku, druga z poczucia, że ma wybór.
Jak działa filtr finansowy w umyśle?
Filtr finansowy działa jak sitko: z milionów informacji mózg przepuszcza tylko te, które uzna za ważne, a potem nadaje im sens. Ten sens powstaje na podstawie przekonań, doświadczeń i emocjonalnych wzorców, które już w sobie masz.
To, co jest w filtrze zakodowane, przechodzi dalej. Reszty po prostu nie zauważasz. Stan konta, rozmowa o pieniądzach, oferta pracy - umysł wyłapuje to, co zna, i od razu ocenia: dobrze albo źle, mało albo dość. Dopóki patrzysz przez ten sam filtr, dociera do Ciebie to samo: te same wnioski, te same emocje, te same decyzje.
Filtr potrafi działać, zanim w ogóle zdążysz pomyśleć. Tak jak cofasz rękę od gorącego garnka, zanim zrozumiesz, że się parzysz, tak umysł może „ochronić” Cię przed pracą, która jest dwa razy lepiej płatna, bo przyszły szef przypomina kogoś, kto kiedyś źle wpłynął na Twoje życie. Albo biuro znajduje się w miejscu, które kojarzy mu się z czymś niekorzystnym.
Skąd się bierze Twój filtr finansowy?
W dużej części nie od Ciebie. Wzorce myślenia o pieniądzach bardzo często pochodzą z poprzednich pokoleń. Przejmujemy je w domu rodzinnym, zanim nauczymy się liczyć: z rozmów przy stole albo z ich braku, z atmosfery wokół rachunków, z tego, czy pieniądze były tematem spokoju, czy lęku.
Na webinarze jedna z uczestniczek napisała, że od pokoleń nikt w jej rodzinie nie mógł „dojść do swojego” - mieszkanie, o które starali się jeszcze dziadkowie, wciąż jest poza zasięgiem. Inna opisała, że życie ciągle przynosi jej sytuacje, przez które nie może podjąć pracy i zostaje zależna od męża, dokładnie tak jak kobiety w jej rodzie przed nią.
To nie są przypadki. W totalnej biologii nazywamy to wzorcami rodowymi. Historie o stratach majątku, bankructwach, rozczarowanych kobietach i mężczyznach, którzy odeszli, bo było za trudno, wpływają na to, jakie filtry wybierasz. Jeśli w Twoim domu pieniądze łączyły się z lękiem, umysł może do dziś po cichu łączyć „mieć więcej” z „będzie niebezpiecznie” i sabotować to, czego świadomie chcesz.
| Co widzisz na koncie | Możliwy filtr | Pytanie do siebie |
|---|---|---|
| „Zawsze za mało, na pewno zabraknie” | Brak przekazywany w rodzinie | Kto w moim domu powtarzał, że nie starczy? |
| Wstyd, kiedy sprawdzasz saldo | Pieniądze jako ocena Twojej wartości | Kiedy pierwszy raz wstydziłam się pieniędzy? |
| Lęk przy każdej większej kwocie | „Więcej” znaczy „niebezpiecznie” | Co w moim rodzie działo się z tymi, którzy mieli? |
| Obojętność, unikanie aplikacji banku | Odcięcie od tematu, który kiedyś bolał | Przed czym chronię się, nie patrząc? |
| Zależność finansowa od partnera | Powtórzenie historii kobiet w rodzie | Czy moja mama i babcia mogły zarabiać po swojemu? |
Co finanse mają wspólnego z poczuciem bezpieczeństwa?
Bardzo dużo, bo kiedy finanse są niezadbane, a poczucie bezpieczeństwa zaburzone, cała energia idzie w przetrwanie, a nie w życie. Trudno wtedy kreować, marzyć i wybierać. Ciało i umysł są w trybie czuwania.
Dlatego praca z finansami w moim doświadczeniu rzadko jest pracą z arkuszem kalkulacyjnym. To praca z filtrem: z przekonaniami, emocjami i rodowymi historiami, które go zbudowały. Arkusz i plan są potrzebne, ale bez zobaczenia filtra często lądują w szufladzie.
Czy filtr finansowy można zmienić?
Tak. Filtr nie jest Tobą, tylko zestawem nawyków umysłu, a nawyki da się zauważyć i zmieniać. Z perspektywy totalnej biologii pierwszym krokiem nie jest pozytywne myślenie, tylko uczciwe sprawdzenie, co czujesz, kiedy patrzysz na pieniądze.
Brak środków tu i teraz jest prawdziwy i nikt nie każe Ci udawać, że rachunków nie ma. Zmienia się coś innego: wniosek, który z tego wyciągasz. „Mam dziś mało” to informacja. „Zawsze będę mieć mało” to już filtr, i to on decyduje o kolejnych krokach.
Jak zacząć pracę z filtrem krok po kroku?
Możesz zacząć od kilku prostych kroków. Zabierz kartkę, długopis i siebie.
- Nazwij, co czujesz przy saldzie. Następnym razem, gdy spojrzysz na konto, zatrzymaj się na chwilę. Lęk, wstyd, złość, spokój? To pierwsza informacja o Twoim filtrze.
- Dokończ zdanie o domu. „Pieniądze w moim domu były…”. Zapisz pierwszą odpowiedź, która przyjdzie, bez poprawiania.
- Porównaj z pierwszą wypłatą. Przypomnij sobie, co czułaś, kiedy dostałaś pierwsze własne pieniądze. Co się zmieniło od tamtej pory w patrzeniu, a nie w kwocie?
- Poszukaj wzorca w rodzie. Zapytaj mamę, babcię, ciocię: jak w rodzinie mówiło się o pieniądzach, kto tracił, kto miał, komu się „nie należało”?
- Zapisz swoje zdanie-filtr. Na przykład „zawsze za mało” albo „pieniądze nie są dla takich jak my”. Zapytaj siebie: czyje to jest zdanie?
- Zrób jeden mały ruch. Zawsze jest lepszy ruch niż bezruch. Jedna rozmowa, jedna decyzja, jeden rachunek uporządkowany z innym nastawieniem.
Najczęstsze pytania
Czy to znaczy, że wystarczy myśleć pozytywnie o pieniądzach?
Nie. Chodzi o świadome zobaczenie filtra, a nie o zaklinanie rzeczywistości. Brak środków tu i teraz jest realny. Zmieniasz sposób, w jaki go interpretujesz, i decyzje, które z tego wynikają.
Dlaczego zarabiam więcej, a czuję się tak samo biednie?
Bo filtr nie rośnie razem z pensją. Jeśli w środku masz zapisane „zawsze za mało”, każda kwota przejdzie przez to samo sitko. Więcej o tym mechanizmie piszę we wpisie o sabotowaniu sukcesu finansowego, do którego link znajdziesz niżej.
Skąd mam wiedzieć, jaki mam filtr?
Najprościej po emocji, która pojawia się, gdy patrzysz na konto, i po zdaniach, które wtedy słyszysz w głowie. Drugim źródłem są historie z rodziny: co się mówiło o pieniądzach, kto tracił, kto miał. Zapisuj to przez kilka dni, a wzorzec zacznie być widoczny.
Czy filtr finansowy zawsze pochodzi z rodu?
Nie zawsze w całości. Część budujesz z własnych doświadczeń, na przykład utraty pracy czy długów. Bardzo często jednak te doświadczenia wpisują się w historię, która była już w rodzinie wcześniej, i dlatego tak mocno się trzymają.
Ile trwa zmiana filtra?
To zależy od tego, jak długo i jak mocno go nosisz. Czasem samo nazwanie zdania-filtra przynosi ulgę w kilka dni. Czasem potrzeba dłuższej pracy z historią rodu i konkretnych kroków w finansach. Nie ma jednej miary.
Czy zamiast tego nie wystarczy dobry budżet?
Budżet jest bardzo pomocny i warto go mieć. Jeśli jednak filtr mówi „i tak się nie uda”, trudno się go trzymać. Najlepiej działa połączenie: plan na kartce i praca z tym, co dzieje się w głowie, kiedy na ten plan patrzysz.
Filtr nie jest Tobą
Saldo to liczby, a to, co z nimi zrobisz, zależy od tego, przez jaki filtr na nie patrzysz. Masz wpływ na ten filtr: możesz go zobaczyć, sprawdzić, skąd przyszedł, i zacząć wybierać inne wnioski. To, co nosisz po rodzie, nie decyduje za Ciebie o Twojej przyszłości.
Jeśli czujesz, że pieniądze uciekają Ci mimo coraz lepszych zarobków, zajrzyj do wpisu o tym, dlaczego zarabiasz więcej, a pieniędzy wciąż brakuje, oraz do tekstu o niezależności finansowej. Cały webinar o filtrach i finansowych blokadach znajdziesz w pakiecie nagrań „Finansowe blokady”, a pracę z rodem i pieniędzmi na warsztatach finansowych. Możesz też sprawdzić, co mówi Twoje ciało, w quizie „Co mówi ciało”.
Pracujemy na poziomie emocji, przekonań i historii rodowych. Ten tekst nie zastępuje porady finansowej.




