Totalna Biologia - Tycie w menopauzie, konflikt emocjonalny, kurs, szkolenie, warsztat, konsultacje.

Tycie w menopauzie według Totalnej Biologii - jaki konflikt emocjonalny za nim stoi?

W skrócie: Tycie w menopauzie ma przyczyny hormonalne: spada poziom estrogenów, zwalnia metabolizm, ubywa mięśni, a tłuszcz chętniej odkłada się na brzuchu. Totalna biologia dokłada do tego drugą warstwę: nadwaga mówi o potrzebie ochrony i o potrzebie bycia widzianą, a ciało często „obudowuje się”, kiedy od dawna żyjesz w trybie przetrwania. Dlatego sama dieta bywa za mało.- Agnieszka Madej-Uhl, psychoterapeutka i konsultantka Totalnej Biologii, autorka projektu Ogarnij Się i Zacznij Żyć

Wchodzisz w okres przejścia i nagle ulubione spodnie przestają się zapinać. Nie zmieniłaś jedzenia, nie rzuciłaś spacerów, a waga rośnie, szczególnie na brzuchu. Sposoby, które przez lata działały, teraz nie działają wcale. Znasz to?

Zobaczmy razem, co może się za tym kryć. Najpierw to, co dzieje się w ciele i co ocenia lekarz. A potem pytanie, które rzadko pada w gabinecie: przed czym Twoje ciało próbuje Cię chronić?

Dlaczego w menopauzie się tyje?

W menopauzie tyje się przede wszystkim dlatego, że spada poziom estrogenów, a razem z nim zmienia się metabolizm, rozkład tkanki tłuszczowej i to, jak ciało radzi sobie ze stresem. Te same porcje, które przez lata utrzymywały wagę, teraz mogą prowadzić do jej wzrostu, bo organizm potrzebuje mniej energii niż wcześniej.

Estrogen przez lata wspierał wiele procesów, także to, gdzie odkłada się tłuszcz. Kiedy go ubywa, tłuszcz częściej gromadzi się w okolicy brzucha. Do tego mięśnie, które są głównym „spalaczem” energii, tracą masę, jeśli nie są regularnie używane. Wrażliwość na insulinę może się zmniejszać, a część kobiet zauważa częstsze napady głodu, zwłaszcza na słodycze.

Dochodzi jeszcze kortyzol, czyli hormon stresu. W tym okresie często jest go więcej, bo sen się psuje, a obowiązków nie ubywa. Podwyższony kortyzol sprzyja gromadzeniu tłuszczu, szczególnie brzusznego. I tu pojawia się pytanie: czy to wszystko?

Co oznacza tycie w menopauzie według Totalnej Biologii?

Według Totalnej Biologii tycie w menopauzie mówi o dwóch potrzebach naraz: o potrzebie bycia widzianą i o potrzebie ochrony. Kiedy na webinarze o menopauzie padło pytanie o nadwagę w tym czasie, powiedziałam właśnie to: organizm jakby woła „zobacz mnie, jestem tutaj”, a jednocześnie buduje warstwę, która ma Cię osłonić.

Z tej perspektywy tłuszcz nie jest wrogiem ani porażką. To ochrona i rezerwa, sposób na przetrwanie wtedy, gdy umysł czuje, że brakuje Ci bezpieczeństwa i przestrzeni na siebie. Ciało reaguje tym, co zna najlepiej: gromadzeniem.

Wiele kobiet w tym wieku zadaje sobie w środku pytanie: kim jestem, jeśli nie jestem już potrzebna w taki sposób, jak do tej pory? Dzieci wyfruwają, role się zmieniają, a w pracy pojawiają się młodsi. Kiedy wartość przez lata opierała się na byciu przydatną dla innych, ta zmiana może być bardzo niepewna. A niepewność to dla ciała sygnał, żeby się zabezpieczyć.

Dlaczego tłuszcz w menopauzie odkłada się na brzuchu?

Medycznie tłuszcz odkłada się na brzuchu głównie przez spadek estrogenów i wyższy kortyzol, a w pracy z emocjami patrzymy dodatkowo na to, że miejsce, w którym pojawia się nadwaga, chroni konkretny obszar życia. To, gdzie ciała przybywa, daje wskazówkę, przed czym i w jakiej relacji potrzebujesz osłony.

Brzuch łączę z lękiem przed sytuacją z zewnątrz: przed tym, że ktoś uderzy w sam środek, w trzewia, że dostaniesz cios, którego się nie spodziewasz. To ochrona przed emocjami świata zewnętrznego. A kiedy sięgniemy dalej wstecz, bywa to też dawny lęk przed emocjami mamy. Takie wzorce powtarzają się cyklicznie i nawarstwiają przez lata.

Na tym samym webinarze jedna z uczestniczek pytała o brzuch wypukły jak w ciąży. W takiej sytuacji warto zapytać o dwie rzeczy: czego się boisz i przed czym się chronisz, a także czy któraś kobieta w Twoim rodzie straciła dziecko. Ten wątek potrafi wracać w konkretnych cyklach życia.

Co ma do tego życie w trybie przetrwania?

Życie w trybie przetrwania sprawia, że ciało zaczyna otaczać się tkanką tłuszczową jako ochroną. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy boisz się o swoje miejsce, na przykład w pracy, w której wisi ryzyko zwolnienia, a jednocześnie jesteś tak wykończona, że nie masz siły na żaden nowy ruch.

„[…] muszę przetrwać, bo jestem wykończona i muszę po prostu przetrwać i nie mam siły na nowy ruch, no to organizm zaczyna się okrążać tkanką tłuszczową, która ma zadanie chronić.”

- Agnieszka Madej-Uhl

Podobnie działa ciągłe zamartwianie się. Martwienie się to martwa energia: nie zmienia sytuacji, tylko spala Twoją siłę, a ciało odpowiada na nie budowaniem zapasu. Tak samo bywa z połykaniem słów. Kiedy latami milczysz, zamiast powiedzieć komuś prawdę, bo „nie wypada”, ciało może zatrzymywać więcej i tworzyć barierę między Tobą a światem.

Czasem przybieranie na wadze to sposób, w jaki ciało mówi: potrzebuję więcej miejsca, więcej granic, więcej przestrzeni na siebie. Dopóki ta wiadomość zostaje bez odpowiedzi, trudno o trwałą zmianę samą dietą.

Sytuacja Możliwe znaczenie Pytanie do siebie
Waga rośnie, odkąd w pracy jest niepewnie Tryb przetrwania, ochrona swojego miejsca Czego się boję stracić?
Tłuszcz gromadzi się głównie na brzuchu Lęk przed ciosem z zewnątrz, ochrona przed cudzymi emocjami Przed czyimi emocjami się osłaniam?
Brzuch wypukły jak w ciąży Ochrona, możliwy wątek straconego dziecka w rodzie Która kobieta w rodzie straciła dziecko?
Przytyłaś, gdy dzieci wyprowadziły się z domu Niepewność, kim jesteś bez dawnej roli Po co jestem potrzebna samej sobie?
Połykasz słowa, żeby nie robić przykrości Bariera między Tobą a światem Co chcę komuś wreszcie powiedzieć?
Czujesz, że nikt Cię nie zauważa Potrzeba bycia widzianą Gdzie chcę, żeby mnie zobaczono?

Dlaczego dieta w menopauzie często nie działa?

Dieta w menopauzie często nie działa, bo opiera się wyłącznie na restrykcji i walce z ciałem, a ciało, które czuje zagrożenie, broni się jeszcze mocniej. Jedzenie ma ogromne znaczenie, ale warto zacząć od pytania: czy to dieta, którą wybrałaś dla siebie, czy taka, którą „trzeba”, bo wszyscy tak mówią?

Ważne jest też to, jak jesz. W pośpiechu, na stojąco przy blacie? Bo „pora”? Czy dlatego, że naprawdę czujesz głód? Jeśli jesz ze stresu, z nudy albo z poczucia, że to jedyna rzecz, którą możesz dziś dla siebie zrobić, żadna lista produktów nie wystarczy na dłużej. Wtedy problem nie leży w tym, co jesz, tylko w tym, dlaczego jesz.

Na co dzień pomaga kilka prostych zasad, które warto omówić z lekarzem albo dietetykiem:

  • białko w każdym posiłku, bo chroni mięśnie i daje sytość,
  • warzywa, pełne ziarna i zdrowe tłuszcze w rozsądnych ilościach,
  • mniej cukru, białej mąki i alkoholu,
  • regularne posiłki, bo chaotyczne jedzenie to dla ciała sygnał, że lepiej odłożyć zapas.

Jak ruch, sen i stres wpływają na wagę w menopauzie?

Ruch, sen i stres wpływają na wagę w menopauzie tak samo mocno jak jedzenie, bo decydują o mięśniach, o poziomie kortyzolu i o tym, ile masz siły na zmiany. Ruch z oporem, na przykład z gumami, ciężarkami albo z ciężarem własnego ciała, pomaga chronić mięśnie. Spacer, rower, pływanie czy taniec wspierają nastrój i kości.

Sen w tym czasie często się psuje, a bez snu trudniej utrzymać wagę i spokój. Jeśli zmagasz się z nocnym budzeniem, warto potraktować to jako osobny temat, bo praca nad snem to także praca nad wagą.

Jest jeszcze jedna ważna rzecz: nastawienie. Jeśli ćwiczysz z myślą „walczę z ciałem” albo „karzę się za jedzenie”, ciało czuje, że jesteś przeciwko niemu. Ruch w tym okresie ma być dla Ciebie, nie przeciwko Tobie.

Jak sprawdzić, przed czym chroni Cię ciało?

Możesz zacząć od kilku kroków. Weź kartkę i długopis - resztę zobaczymy razem.

  1. Zapisz, od kiedy waga rośnie. Cofnij się do miesięcy, w których zaczęło się tycie. Co działo się wtedy w pracy, w domu, w relacjach, w finansach?
  2. Zobacz, gdzie ciała przybywa. Brzuch, biodra, ramiona, uda. Zapytaj, jaki obszar życia i jaką relację to miejsce może osłaniać.
  3. Nazwij, czego się boisz. Dokończ zdanie: „Boję się, że jeśli przestanę się pilnować, to…”. Często właśnie tam jest to, przed czym ciało Cię chroni.
  4. Sprawdź, gdzie żyjesz w trybie przetrwania. Wypisz miejsca, w których zaciskasz zęby i „jakoś dajesz radę”. Przy każdym dopisz jeden mały ruch, który mógłby to zmienić.
  5. Obserwuj, kiedy jesz z emocji. Przez tydzień zapisuj, co czułaś tuż przed sięgnięciem po jedzenie, kiedy nie był to głód. Bez oceniania, tylko z ciekawością.
  6. Daj sobie przestrzeń. Jedna godzina tylko dla siebie, jedno „nie”, jedna rozmowa, w której mówisz, czego potrzebujesz. Masz wpływ na to, ile miejsca w swoim życiu zajmujesz.

Kiedy koniecznie iść do lekarza?

Szybki przyrost wagi bez zmiany nawyków, obrzęki, duszność, stałe zmęczenie, nadmierne pragnienie i częste oddawanie moczu, kołatanie serca, wysokie ciśnienie albo nagła utrata wagi to sygnał, żeby najpierw sprawdzić to u lekarza. Przyrost masy ciała może mieć też inne przyczyny, na przykład związane z tarczycą, insulinoopornością albo lekami. Nadmiar tłuszczu brzusznego zwiększa ryzyko chorób serca i cukrzycy, więc regularne badania są w tym czasie ważne. Praca z emocjami może iść obok.

Najczęstsze pytania

Czy tycie w menopauzie jest nieuniknione?

Nie jest przesądzone. Ciało zmienia się hormonalnie i potrzebuje mniej energii, więc warto dostosować jedzenie, ruch i sen do nowej rzeczywistości. Łatwiej o to, gdy nie walczysz z ciałem, tylko rozumiesz, co się w nim dzieje i czego potrzebuje.

Dlaczego tyję, skoro jem tak samo jak zawsze?

Bo w tym czasie ciało potrzebuje mniej energii, traci część mięśni i chętniej magazynuje tłuszcz. To normalna reakcja na zmianę hormonalną, a nie Twoja porażka. Z perspektywy emocji warto też sprawdzić, czy równolegle nie przybyło Ci stresu, zmartwień i obowiązków.

Czy odchudzanie w menopauzie ma sens?

Ma sens, jeśli jest dbaniem o siebie, a nie karaniem się. Restrykcyjne diety zwykle podnoszą napięcie, a napięcie sprzyja gromadzeniu zapasów. Lepiej sprawdzają się stałe, łagodne zmiany w jedzeniu i ruchu, najlepiej ustalone z lekarzem albo dietetykiem.

Czy terapia hormonalna pomaga schudnąć?

Terapia hormonalna nie jest sposobem na odchudzanie. U części kobiet łagodzi objawy i może pomagać w regulacji metabolizmu, ale decyzję o niej podejmujesz z lekarzem, po badaniach i rozmowie o ryzyku. Nie zastąpi też pytania, kim chcesz być w tym nowym etapie życia.

Co, jeśli jem z emocji?

To bardzo częste i nie ma w tym nic wstydliwego. Jedzenie bywa najszybszym sposobem na uspokojenie się, kiedy nie ma innej przestrzeni dla siebie. Zacznij od zauważania, jakie emocje poprzedzają jedzenie, a potem szukaj dla nich innego ujścia: rozmowy, spaceru, zapisania myśli.

Czy nadwaga w menopauzie zawsze ma przyczynę emocjonalną?

Nie zawsze. Hormony, geny, choroby i leki mają tu duże znaczenie i ocenia je lekarz. Praca z emocjami nie zastępuje diagnostyki, tylko dokłada pytanie, dlaczego ciało potrzebuje ochrony właśnie teraz. Jeśli to pytanie nic w Tobie nie porusza, to też jest ważna informacja.

Twoje ciało jest po Twojej stronie

Kilogramy, które pojawiły się w menopauzie, to informacja, a nie wyrok. Tak patrzy na ciało totalna biologia: jak na sprzymierzeńca, który próbuje Cię chronić tak, jak umie. Masz wpływ na to, czy dalej będziesz z nim walczyć, czy zapytasz, przed czym Cię osłania, i dasz sobie więcej bezpieczeństwa w inny sposób.

Jeśli temat wagi towarzyszy Ci od dawna, przeczytaj też wpis o tym, jak rozumieć przyczyny nadwagi, a o szerszym tle tego etapu we wpisie o tym, jak menopauza łączy się z emocjami. Jeśli chcesz przejść ten czas krok po kroku, zajrzyj do programu „Menopauza bez lęku”. A jeśli wolisz zacząć od małego kroku, sprawdź w darmowym quizie „Co mówi ciało”, co Twoje ciało próbuje Ci powiedzieć.

Ten artykuł nie zastępuje porady lekarskiej. Pracujemy na poziomie emocji, przekonań i historii rodowych. W przypadku problemów zdrowotnych skontaktuj się z lekarzem.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk