Totalna, Klątwy i uroki, terapia, kurs, szkolenie, warsztat, konsultacje, Agnieszka Madej-Uhl, Totalna Biologia, karma rodowa, uzdrawianie, przekonania.

Dlaczego klątwy działają, nawet gdy w nie nie wierzysz? Biologia Totalna o klątwach i urokach

Klątwy i uroki kojarzą się z bajkami o złych wróżkach albo z ludowymi opowieściami. Aż do momentu, gdy w życiu – Twoim albo kogoś bliskiego – dzieje się coś, czego nie da się racjonalnie poukładać. W rozmowie z Magdaleną Czają opowiadam, czym naprawdę są klątwy i uroki z perspektywy pracy z energią i Totalnej Biologii – i dlaczego wiara nie ma tu nic do rzeczy.

Klątwa, w którą nikt nie wierzył

Magdalena przywołała w rozmowie historię polskiego misjonarza pracującego w Afryce. Miejscowy szaman, dla którego ksiądz był konkurencją, rzucił na niego klątwę. Misjonarz – chrześcijanin, człowiek nauki i wiary – powtarzał, że w takie rzeczy nie wierzy. A jednak zachorował dokładnie tak, jak zostało „zapowiedziane”, i prawie przypłacił to życiem.

Jak to możliwe? Przecież tyle razy słyszałyśmy, że „jak nie wierzysz, to na Ciebie nie działa”.

Haczyki, o które zaczepia się energia

Odpowiedź, którą znajduję w swojej pracy, brzmi: klątwa nie potrzebuje Twojej wiary. Potrzebuje haczyka.

Jeśli w Twoim życiu wszystko idzie lekko – jesteś w zgodzie ze sobą, czujesz się bezpiecznie i spokojnie – trudno, żeby cokolwiek z zewnątrz się zaczepiło. Ale jeśli nosisz w sobie niewypowiedziane napięcie, poczucie winy, wątpliwość („czy to, co robię, jest w porządku?”) – to są właśnie haczyki. Miejsca, w których zewnętrzna, zamieszana energia może się zatrzymać.

U misjonarza takim haczykiem mogło być choćby ciche poczucie, że ingeruje w cudzy świat i nie jest tam mile widziany.

Wyciągnięta wtyczka z bieżni

W rozmowie opisuję to obrazem, który dobrze oddaje mechanizm: biegniesz po bieżni, rozpędzona, wszystko działa – i nagle ktoś wyciąga wtyczkę. Nogi jeszcze biegną, ale rzeczywistość przestała współpracować. Pojawiają się straty, porażki, rozstania, kłopoty z pieniędzmi – jedna sytuacja za drugą, bez logicznego powodu.

To ważna różnica: z własnym programem (wzorcem wyniesionym z dzieciństwa czy z rodu) można pracować umysłem – zrozumieć go, nazwać, zmienić. Klątwa działa inaczej: nie jest w Twoim „oprogramowaniu”, tylko w polu wokół Ciebie. I dlatego nie da się jej „wymyślić z głowy”.

Co możesz zrobić

Najważniejsze, co możesz zrobić – i o tym mówię w rozmowie najwięcej – to dbać o swój poziom energii: brać odpowiedzialność za swoje słowa i emocje, znać swoją historię i swoje wzorce, pilnować tego, co jest Twoje, a co nie. Im lżej i spokojniej w Tobie, tym mniej haczyków, o które cokolwiek może się zaczepić.

👉 Obejrzyj całą rozmowę: https://youtu.be/sBW-pV4gW2s

Rozmowa odbyła się na kanale Magdaleny Czai (Instytut Metody Tippinga). Pracuję na poziomie emocji, przekonań i historii rodowych – to wsparcie, które nie zastępuje leczenia ani psychoterapii.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk