Czy każda infekcja to tylko przypadek, czy może sygnał od ciała, że dzieje się coś głębszego? Totalna Biologia podpowiada, że choroby zakaźne to nie tylko kwestia wirusów czy bakterii, ale również emocji, które nosimy w sobie. W tym artykule zagłębiamy się w fascynujące podejście Totalnej Biologii do tematu chorób zakaźnych i konfliktów emocjonalnych z nimi związanych.
Totalna Biologia: czym jest i jak interpretuje choroby?
Totalna Biologia to podejście do zdrowia, które zakłada, że każda choroba ma swoje źródło w przeżytych konfliktach emocjonalnych. Twórcą tej koncepcji jest Claude Sabbah, a jej fundamentem – przekonanie, że ciało jest zwierciadłem psychiki. To, co tłumimy, wypieramy lub z czym się nie mierzymy, może objawić się w formie fizycznych dolegliwości.
W tym modelu zdrowie to nie tylko brak objawów, ale przede wszystkim wewnętrzna harmonia. A każda choroba – nawet ta „złapana od kogoś” – ma sens biologiczny i emocjonalny.
Choroby zakaźne jako konflikt rozłąki
Z punktu widzenia Totalnej Biologii, choroby zakaźne często mają związek z tzw. konfliktem rozłąki – czyli emocjonalnym przeżyciem oddzielenia od kogoś lub czegoś ważnego.
Dziecko, które nagle idzie do przedszkola, niemowlę oddzielone od matki, dorosły, który kończy relację lub traci kontakt z bliską osobą – to wszystko mogą być przykłady sytuacji, które uruchamiają biologiczny program choroby zakaźnej.
Infekcja staje się biologicznym sposobem, w jaki ciało wyraża tęsknotę, żal, odrzucenie. A do tego może pełnić funkcję „usprawiedliwienia” – chorując, można wrócić do domu, być znów blisko, odnowić kontakt.
Gdy chorobę zakaźną wywołuje owad – znaczenie mikrourazów
Ciekawym przypadkiem są choroby zakaźne wywoływane przez owady – jak np. borelioza czy malaria. W ujęciu Totalnej Biologii nieprzypadkowe są miejsca ugryzień. Mikrourazy naskórka pojawiają się tam, gdzie „symbolicznie” dotknął nas konflikt rozłąki.
To nie tylko fizyczny ślad – to miejsce, w którym nasze ciało „pamięta” emocję. I choć może to brzmieć kontrowersyjnie, takie podejście otwiera zupełnie nowy sposób patrzenia na zdrowie i choroby.
Pytania, które warto sobie zadać, gdy pojawia się infekcja
Gdy Ty lub Twoje dziecko zachorujecie na chorobę zakaźną, warto zadać sobie kilka ważnych pytań – nie tylko o objawy, ale też o tło emocjonalne i życiowe:
- Z jakimi zadaniami lub zmianami muszę się teraz zmierzyć?
- Czy opieram się jakiejś sytuacji, której nie akceptuję?
- Czy odrzucam coś w moim życiu, zamiast się z tym pogodzić?
- Czy mój obecny sposób życia i myślenia mnie wspiera, czy przeciwnie – oddala mnie od siebie?
To właśnie te pytania pomagają zajrzeć pod powierzchnię dolegliwości i odkryć, co tak naprawdę domaga się naszej uwagi.
Czy choroba może być drogowskazem? Podejście Totalnej Biologii
W ujęciu Totalnej Biologii choroba zakaźna to nie wróg, lecz sygnał – czasem krzyk ciała, które mówi: „Zatrzymaj się. Coś ważnego się dzieje.” Choroba może być szansą, by zatrzymać się, spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy i… zacząć żyć po swojemu.
To nie znaczy, że nie należy korzystać z medycyny konwencjonalnej – Totalna Biologia nie wyklucza leczenia objawowego. Ale zachęca, by spojrzeć głębiej: jaki sens biologiczny i emocjonalny ma to, co mnie spotyka?
Gdzie szukać wsparcia i jak pracować z emocjami?
Jeśli czujesz, że choroba w Twoim życiu to coś więcej niż tylko przypadek – być może to czas, by sięgnąć po wsparcie. Możesz umówić się na konsultację i porozmawiać o swojej indywidualnej sytuacji.
Zajrzyj także na grupę Ogarnij się i zacznij żyć na Facebooku – tam możesz zadać pytanie, podzielić się doświadczeniem i znaleźć inspirację do zmian.
Podsumowanie: Totalna Biologia a choroby zakaźne – nowy sposób rozumienia zdrowia
Choroby zakaźne w świetle Totalnej Biologii to nie tylko medyczny przypadek, ale okazja do spojrzenia na siebie i swoje życie z innej perspektywy. Każdy objaw może być wskazówką – a ciało, choć czasem boli, nigdy nie kłamie.
Być może właśnie teraz dostajesz od życia szansę, by coś zmienić, odpuścić, przyjąć lub wreszcie… zacząć żyć po swojemu.