Totalna, Klątwy i uroki, terapia, kurs, szkolenie, warsztat, konsultacje, Agnieszka Madej-Uhl, Totalna Biologia, karma rodowa, uzdrawianie, przekonania.

Słowa mają moc: jak nieświadomie rzucamy klątwy - i jak je cofać

W skrócie: Słowa mogą działać jak klątwa, bo klątwa to w gruncie rzeczy intencja słów rzucona z oczekiwaniem, że coś się wydarzy. Rzucamy je często nieświadomie, w złości, w kłótni albo w trosce o dziecko. W pracy z energią i z perspektywy totalnej biologii takie słowa można świadomie cofnąć, na przykład prostą formułą „skreślam, skreślam, skreślam”.- Agnieszka Madej-Uhl, psychoterapeutka i konsultantka Totalnej Biologii, autorka projektu Ogarnij Się i Zacznij Żyć

„Niech go szlag trafi”. „Żeby cię pokręciło”. „Nie wchodź tam, bo spadniesz”. Mówimy takie rzeczy odruchowo, w emocjach, i zwykle nie traktujemy ich poważnie. Przecież to tylko słowa.

Zobaczmy razem, co się z nimi dzieje dalej. Nie po to, żeby się bać własnego języka, tylko żeby odzyskać nad nim wpływ. Bo to dotyczy zarówno słów, które wysyłasz, jak i tych, które kiedyś usłyszałaś o sobie.

Czy słowa mogą działać jak klątwa?

Tak, w pracy z energią słowa wypowiedziane z silną emocją działają podobnie do klątwy, bo niosą intencję i oczekiwanie, że coś się wydarzy. Klątwa nie zawsze przychodzi od szamana ani od bajkowej wiedźmy. Najczęściej jest codzienna: złorzeczenie w kłótni, zawistne „oby ci nie wyszło”, zdanie rzucone w złości przy stole.

Na jednym z warsztatów mówiłam, że klątwy mogą być wszędzie: w miejscach, w przestrzeniach, w słowach. Łączy je jedno. To intencja wypowiedziana z oczekiwaniem, że coś się stanie, i zostawiona tam, gdzie padła. Dlatego słowa wypowiedziane w złości nie znikają razem z emocją. Czasem ktoś nosi je w sobie latami.

To nie znaczy, że każde przekleństwo niszczy komuś życie. Znaczy tyle, że słowa mają znaczenie i warto brać za nie odpowiedzialność.

Jak nieświadomie rzucamy klątwy w codziennych rozmowach?

Nieświadomie rzucamy klątwy wtedy, gdy w emocjach życzymy komuś źle, straszymy konsekwencjami albo przeklinamy rzeczywistość, która nas otacza. Zwykle dzieje się to szybko, bez namysłu, i po chwili już tego nie pamiętamy.

Na webinarach pojawiają się pytania o takie sytuacje. Jedna z uczestniczek pytała, jaki wpływ na dzieci ma mama, która przeklina wszystkich za swoją niespełnioną miłość. Odpowiedź zaczyna się od oddzielenia. Zrozumieć, z jakiego powodu mama jest nieszczęśliwa w miłości, a potem oddzielić to, co jest mamy, od tego, co jest Twoje. Jesteś w połowie mamą, w połowie tatą, a razem to już jesteś Ty, z własnym sposobem myślenia.

Słowa działają też między pokoleniami w cichszy sposób. To, jak w domu mówiło się o kobietach, o pieniądzach, o starości, zapisuje się w nas jako przekonanie. Na przykład określenie „wściekła baba” usłyszane w dzieciństwie może wrócić po latach, kiedy same wchodzimy w podobny etap życia.

Co robią słowa wypowiedziane nad dzieckiem?

Słowa wypowiedziane nad dzieckiem mogą otworzyć przestrzeń, przez którą to, czego się obawiamy, łatwiej się wydarza. W totalnej biologii mówimy, że mniej więcej do ósmego roku życia umysł chłonie świat dorosłych jak gąbka i traktuje to, co słyszy, jak pewnik.

Na warsztacie o ochronie aury podawałam prosty przykład. Dziecko wspina się po drabinkach, a mama woła: „nie wchodź tam, bo spadniesz”. I dziecko za chwilę spada. Z tej perspektywy nie chodzi o to, że mama „ściągnęła” upadek, tylko o to, że w przekonaniach otworzyła się przestrzeń, przez którą coś może wpaść. Kiedy masz intencję „jestem bezpieczna, jestem odważna” i pilnujesz takiego sposobu myślenia, powstaje szczelność. Coś po Tobie spływa, ale nie przecieka do środka.

W rozmowie z Magdaleną Czają pada też historia kobiety, której w dzieciństwie ktoś powiedział: „jesteś za ładna, nigdy sobie nie znajdziesz mężczyzny”. Takie zdanie potrafi zostać w człowieku na długo, choć ten, kto je wypowiedział, dawno o nim zapomniał.

Czy można rzucić klątwę na samą siebie?

Tak, najczęściej robimy to, powtarzając o sobie zdania, w które umysł zaczyna wierzyć: „nigdy mi nie wyjdzie”, „i tak stracę”, „ja się do tego nie nadaję”. To też jest intencja z oczekiwaniem, tylko skierowana do środka.

Kiedy na Q&A padło pytanie, jak odwrócić klątwę rzuconą na samą siebie, mówiłam o tym, co mamy zapisane w aurze i jaki lęk jest z tym związany. I o tym, że pracując ze sobą z ciekawością, zdejmujemy kolejne warstwy lęku, winy i oskarżania świata. A kiedy odzyskujemy siebie, widzimy, że część historii zrobiłyśmy sobie same, wybierając dany sposób myślenia i mocno się go trzymając.

To dobra wiadomość. Skoro same wybrałyśmy dane myślenie, możemy też wybrać inne. Tak na to patrzy totalna biologia: przekonanie jest zapisem, a zapis można zmienić.

Jak cofnąć złorzeczenie, które wypowiedziałaś?

Złorzeczenie możesz cofnąć świadomie, w chwili gdy je zauważysz, mówiąc na przykład „skreślam, skreślam, skreślam”. To moment zatrzymania, w którym dajesz sobie i światu sygnał: to nie była moja intencja, nie chcę, żeby ta energia poszła dalej.

„Oczywiście to wszystko skreślam, skreślam, skreślam, bo każdy z nas ma gigantyczne znaczenie i absolutnie jest wartościową istotą.”

- Agnieszka Madej-Uhl

Sama używam tej formuły odruchowo, także na webinarach, kiedy w przykładzie pada coś trudnego. Brzmi prosto i o to właśnie chodzi. Branie odpowiedzialności za swoje słowa, emocje i reakcje to codzienna praktyka, a nie wielki rytuał. Tak samo możesz skreślić słowa, które kiedyś ktoś wypowiedział o Tobie.

Co pada Co może zostawić Czym to zastąpić
„Niech go szlag trafi” w kłótni Złą intencję wysłaną do drugiej osoby „Skreślam” i nazwanie własnej złości
„Nie wchodź, bo spadniesz” do dziecka Lęk, który otwiera przestrzeń na upadek „Trzymaj się mocno, jesteś bezpieczny”
„Nigdy sobie nie poradzę” o sobie Przekonanie, w które umysł zaczyna wierzyć „Szukam sposobu, który mi posłuży”
„To był niepotrzebny wydatek” Rozszczelnienie wokół pieniędzy Spokojne sprawdzenie, czego potrzebowałaś
Zdanie o Tobie usłyszane w dzieciństwie Cudzy wyrok noszony latami „To nie moje, oddaję to”

Jak chronić się przed cudzymi słowami?

Najlepszą ochroną przed cudzymi słowami jest dbanie o własny poziom energii: znajomość swoich emocji, swoich granic i swojej historii. Nie amulety, tylko codzienne zarządzanie sobą.

Wysokie wibracje to nie slogan. Im więcej w Twoim języku słów, które budują, a mniej takich, które przeklinają rzeczywistość, tym mocniejsza jest Twoja struktura. Kiedy dbasz o siebie, to, co ciężkie, spływa i się nie przyczepia. Kiedy jesteś w lęku, złości i szukaniu winnych, jesteś niżej energetycznie i łatwiej cokolwiek „złapać”.

Możesz zacząć od kilku kroków:

  1. Posłuchaj siebie przez jeden dzień. Zapisuj zdania, które mówisz w złości albo w pośpiechu. Bez oceniania, tylko po to, żeby je zobaczyć.
  2. Skreślaj na bieżąco. Kiedy złapiesz się na złorzeczeniu, powiedz w myślach albo na głos „skreślam, skreślam, skreślam” i nazwij, co naprawdę czujesz.
  3. Zamień straszenie na intencję. Zamiast „bo spadniesz” powiedz dziecku, jak ma się trzymać. Zamiast „nie dam rady” powiedz, czego potrzebujesz.
  4. Przypomnij sobie słowa z dzieciństwa. Jakie zdanie o sobie słyszałaś najczęściej? Sprawdź, czy dziś wciąż w nie wierzysz.
  5. Oddziel, co nie jest Twoje. Jeśli ktoś bliski przeklina świat, możesz go rozumieć i jednocześnie nie brać tego na siebie.
  6. Dbaj o swój poziom energii. Sen, przyjemność, kontakt ze sobą. Im lżej w Tobie, tym mniej miejsc, o które cudze słowa mogą się zaczepić.

Najczęstsze pytania

Czy słowa wypowiedziane w złości naprawdę mogą komuś zaszkodzić?

W pracy z energią traktuję je jako intencję, która nie znika razem z emocją. Nie znaczy to, że każde przekleństwo niszczy komuś życie. Znaczy tyle, że warto brać za swoje słowa odpowiedzialność i cofać te, których nie chcesz wysyłać dalej.

Co to znaczy „skreślam, skreślam, skreślam”?

To prosta formuła zatrzymania. Mówisz ją, kiedy zauważysz, że wypowiedziałaś coś, czego nie chcesz dla siebie ani dla kogoś innego. Dajesz w ten sposób sygnał, że to nie była Twoja intencja.

Czym różni się klątwa od zwykłego przekleństwa?

Przekleństwo bywa tylko wyładowaniem emocji. Klątwa to intencja słów rzucona z oczekiwaniem, że coś się wydarzy, i zostawiona w danym miejscu albo przy danej osobie. O tym, jak odróżnić klątwę od własnego wzorca, piszę w osobnym wpisie.

Czy można cofnąć słowa, które ktoś powiedział o mnie dawno temu?

Tak. Możesz je zauważyć, nazwać i skreślić tak samo jak własne. Pomaga pytanie, czy to zdanie jest o Tobie, czy o osobie, która je wypowiedziała, i o jej lęku. Przy mocno zakorzenionych przekonaniach warto pracować z kimś, kto przeprowadzi Cię przez ten proces.

Czy działa to, nawet jeśli nie wierzę w klątwy?

Wiara nie jest tu warunkiem. Bardziej liczy się to, czy w Tobie są haczyki, czyli napięcie, poczucie winy albo wątpliwości, o które cudze słowa mogą się zaczepić. Więcej o tym mechanizmie przeczytasz we wpisie o tym, dlaczego klątwy działają, nawet gdy w nie nie wierzysz.

Jak mówić do dziecka, żeby go nie „zaklinać”?

Mów o tym, czego chcesz, a nie o tym, czego się boisz. Zamiast „spadniesz” powiedz „trzymaj się mocno”, zamiast „znowu to zepsujesz” powiedz „spróbuj jeszcze raz”. Dziecko słyszy intencję i buduje z niej obraz siebie.

Twoje słowa to Twoja moc

Masz wpływ na to, co wysyłasz w świat, i na to, co z cudzych słów zostawiasz w sobie. Odpowiedzialność za język nie oznacza pilnowania każdego zdania ze strachem. Oznacza uważność i gotowość, żeby w porę powiedzieć: skreślam, to nie moje.

Jeśli chcesz pójść dalej, przeczytaj, jak odróżnić klątwę od własnego wzorca, oraz dlaczego klątwy działają, nawet gdy w nie nie wierzysz. A jeśli chcesz nauczyć się dbać o swoją aurę i granice na co dzień, zapraszam Cię do pakietu warsztatów „Aura i ochrona przed atakami”.

Całą rozmowę, w tym o klątwach na poziomie rodu, o polu morficznym i o tym, czym różni się urok od klątwy, możesz obejrzeć tutaj: rozmowa z Magdaleną Czają.

Rozmowa odbyła się na kanale Magdaleny Czai (Instytut Metody Tippinga). Pracuję na poziomie emocji, przekonań i historii rodowych - to wsparcie, które nie zastępuje leczenia ani psychoterapii.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk